piątek, 30 września 2016

Nowy semestr w Retro Akademii

Uroczysta inauguracja sezonu artystycznego 2016/2017 w Retro Akademii - wykład multimedialny. 


Retro Akademia działa w Domu Kultury KADR na warszawskim Mokotowie.
Jest to oferta skierowana do Seniorów. Opłata semestralna wynosi 50 zł.


We wtorek 4 października rozpocznie się kolejny semestr spotkań.

O godz. 11 odbędzie się wykład inauguracyjny "Nie tylko Pola Negri - pierwsze gwiazdy polskiego kina niemego", który prowadzi doktorantka ISNS Uniwersytetu Warszawskiego Katarzyna Czajka. Po prelekcji seans filmu niemego z muzyką na żywo.


Plan zajęć Retro Akademii dostępny jest na stronie: http://www.dkkadr.waw.pl/?p=7037.

Gorąco - mimo jesieni - zapraszam.

środa, 28 września 2016

UOKiK: Oferowali chwilówki - wprowadzali klientów w błąd

Spółka Kredyty-Chwilówki została ukarana karą w wysokości 475 tys. zł za wprowadzanie w błąd klientów.


Hasła reklamowe sugerowały, że pożyczkodawca nie ocenia ich zdolności kredytowej.
Z informacji UOKiK wynika, że postępowanie przeciwko spółce Kredyty-Chwilówki, pośredniczącej w udzielaniu pożyczek, zostało wszczęte pod koniec grudnia 2014 roku.
Wątpliwości Urzędu wzbudziły m.in. hasła reklamowe spółki, które - zdaniem urzędu - wskazywały, że pożyczkodawca nie ocenia zdolności kredytowej konsumenta.
"Mogły wywołać wrażenie, że konsument nawet z negatywną historią kredytową bezwarunkowo otrzyma kredyt. Tymczasem, zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim, każda instytucja pożyczająca pieniądze musi badać zdolność kredytową klienta" - podał UOKiK.

Regulator zarzucił spółce, że nie przekazywała formularza informacyjnego przed zawarciem umowy. Tymczasem, jak wyjaśnia UOKiK, zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim, kredytodawca musi wręczyć konsumentowi formularz, który zawiera informacje np. o wysokości oprocentowania, całkowitym koszcie, wymaganych zabezpieczeniach. Pozwala on w łatwy sposób porównać oferty konkurencyjnych przedsiębiorców i oszacować, który kredyt będzie dla konsumenta korzystniejszy. Zdaniem UOKiK spółka przekazywała formularz zbyt późno, ponieważ tuż przed podpisaniem umowy przez klienta.

Ponadto, zdaniem urzędu, brakowało także informacji o tym, że spółka Kredyty-Chwilówki jest pośrednikiem finansowym. Konsument w rezultacie zawierał umowę z innym przedsiębiorcą - mógł być przekonany, że ma do czynienia ze swoim kredytodawcą, a nie pośrednikiem.

Urząd przypomniał, że w przypadku problemów z instytucją finansową konsument może liczyć na bezpłatną pomoc Rzecznika Finansowego.

Pełny tekst komunikatu UOKiK.



poniedziałek, 26 września 2016

Ewelina: Prawdziwe złoto o zapachu rodzinnego domu

Ewelina Drela z Mapy Zdrowia donosi:

Witaj,

Wydaje się, że jesień zaczyna się na dobre wdzierać do codzienności. Lato trochę się broni, jeszcze chce przemycić trochę słońca, ale przynajmniej u mnie, zeszły tydzień był już bardzo jesienny i deszczowy. 

Jak się miewasz dzisiaj? Mam nadzieję, że nieco odpoczywasz i masz w planach jakiś zdrowotny spacer?

Moja siostra mawia, że właśnie rozpoczął się sezon pt. „nie wiadomo jak się ubrać”. Poranki są bardzo chłodne, w ciągu dnia robi się jeszcze ciepło. 

To najtrudniejszy czas dla organizmu i najłatwiej teraz złapać jakąś paskudną infekcję. (...) 

Nie wiem, jak Tobie, ale mi jesień kojarzy się z dojrzałymi, pachnącymi, czerwonymi jabłkami. Wczoraj do kuchni przywiódł mnie zapach smażonych jabłek...z cynamonem. Jak dla mnie jeden z najpiękniejszych zapachów na świecie. Zapach rodzinnego domu, bezpieczeństwa, dzieciństwa. 

Wiele osób uważa, że cynamon to zwyczajna przyprawa, po prostu żółty, pachnący proszek, który poprawia smak pieczonych jabłek, świetnie komponuje się w szarlotce, no, może jeszcze w grzanym winie.

Zdjęcie ze strony http://www.swiatkwiatow.pl/

Okazuje się, że cynamon nie tylko pięknie pachnie, ale również ma pozytywny wpływ na Twoje zdrowie.

Naukowcy, którzy badali przyprawy pod kątem ich leczniczego działania, dostarczyli ciekawej wiedzy, dotyczącej min. cynamonu. Już w starożytności cynamon rekomendowano jako antidotum na silne trucizny, środek moczopędny, wiatropędny i korzystnie wpływający na układ krążenia.  

Ale to nie wszystko.

Cynamon jest bogatym źródłem błonnika (...), żelaza, wapnia i manganu. Jest również naturalnym antyoksydantem, więc opóźnia procesy starzenia się komórek w organizmie. Co za tym idzie, jeśli będziesz dodawać cynamon do swoich potraw, wzmocnisz ochronę organizmu przed nowotworami i chorobami serca.

Picie gorącej wody z cynamonem ma działanie bakteriobójcze, przeciwgrzybicze i antyalergiczne, a kiedy czujesz, że przemarzłeś w jesiennej słocie i „coś Cię bierze” - cynamon zadziała rozgrzewająco, zapobiegnie katarowi i drapaniu w gardle.

Serwis „New Scientist” informuje, że zaledwie pół łyżeczki cynamonu dziennie znacznie zmniejsza ilość cukru we krwi u cukrzyków. Ochotnikom z cukrzycą typu II podawano codziennie po posiłkach 1, 3 lub 6 g cynamonu w proszku. 

W ciągu kilku tygodni stężenie cukru we krwi badanych osób było średnio o 20 % niższe niż w grupie kontrolnej. Odpowiadać za to ma zawarty w cynamonie rozpuszczalny w wodzie związek polifenolu (MHCP), który naśladuje działanie insuliny i uaktywnia jej receptory.

I pomyśleć, że szarlotka, przez wiele osób uważana za tuczące ciastko, może być tak zdrowa? Oczywiście, jeśli nie dodasz do niej zbyt dużo cukru i tony bitej śmietany. :)

Dobrej niedzieli,
Ewelina

niedziela, 25 września 2016

Kiedy? Wtedy, kiedy były Szwedy! – Szymon Majewski i różnica pokoleń

Kolejny felieton Szymona Majewskiego:


Mając żywe bystre oko, w miarę szczupłe ciało i nosząc od czasu do czasu obniżone modne spodnie i czapkę z daszkiem sądziłem, że się zakonserwowałem. Mimo że broda siwa i trzeszczy w kolanie (autentyk: schodząc po schodach usłyszałem trzeszczenie, myślałem, że to drewno się rozeschło, a to były… moje kolana!) sądziłem, że to, że umiem wysłać maila i mam fejsa, to to mnie jakoś trzyma na równi z młodymi. Tymczasem coraz częściej ponoszę porażki w sferze komunikacji, otóż przestajemy się rozumieć. Okazuje się, że język, którym się posługuję zaczyna być dla młodzieży niezrozumiałym. Zobaczcie, już w słowie „młodzież“ jest jakiś, jakby powiedzieli „młodzi“ – oldskul. Wyobraźcie sobie, że pojawiam się na spotkaniu w szkole i zaczynam od słów:

- Szanowna młodzieży!

Buhahahhaha! Ale by były „komy”! Za moich czasów „komy” to były żarty, dla młodych to już „beka” i „przypał”.

Pamiętam, jak mój dziadek na otwieracz mówił „grajcarek”. Śmiałem się. Wstydziłem się, że dziadek wyjedzie z grajcarkiem na przyjęciu i będzie „beka”.

Ostatnio mój syn powiedział, żebym nie mówił na telefon „aparat”, że aparat to jest na zębach lub fotograficzny. Pamiętam, jak mój kuzyn, który przyjechał z Hiszpanii na pytanie, kiedy wyjechał, odpowiedział : „Wtedy, kiedy były Szwedy” i zaśmiał się głośno, niestety sam. Tu w Polsce w 1994 roku już nikt tak nie mówił.

Dwa lata temu interweniowałem na podwórku. Była zadyma, mój syn i jego koledzy mieli jakiś konflikt z kolegami z innego budynku, klasyk. Wypadam więc do nich, staję w pozycji rozjemcy i mówię:

- Panowie, co wy, nie można drzeć kotów!

A no to jeden chłopak:

- Proszę pana, ale my żadnemu kotu nic nie zrobiliśmy…

Kto zrozumie teraz kiedy powiem na pieszczoty „słodkie karesy”? Tylko moja żona wie o co chodzi, ale ona jest wytrenowana w moim słownictwie.

Ostatnio w księgarni, mówiąc do młodej… ekspedientki… no właśnie, sprzedawczyni, powiedziałem:

- Czy zna pani tę pozycję? - mówiąc o nowej książce kogoś tam.

Trzeba było widzieć jej oczy!

Moje dzieci mają „polewkę”, kiedy mówię na torebkę plastikową: „torebka nylonowa” albo jak mówię do córki:

– Ukrój mi proszę „talarek” tej kiełbaski.

Siwieją więc nie tylko włosy, ale i słownictwo, jakiego używamy, pogłębia to też technologia.

Przyszłość będzie taka, że któregoś dnia wejdę do pubu i powiem:

- Serwus młodzieńcze, zaserwuj mi zacnego trunku ciupasem.

A ten odpowie :

- Nie sellujemy rakiet tenisowych i ciupag. To jest beerpoint.


sobota, 24 września 2016

Fałszywe relikwie św. Faustyny w internecie

Jak donosi tygodnik Gość Niedzielny, na międzynarodowym portalu aukcyjnym eBay.com pojawiły się relikwie krwi św. Siostry Faustyny za 2,5 tys. dolarów. Do relikwii dołączony jest certyfikat, rzekomo podpisany i opieczętowany przez kard. Stanisława Dziwisza.

Relikwiarz św. Faustyny
w kalicy klasztoru Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach
Siostra M. Elżbieta Siepak ZMBM  (rzecznika prasowa Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia i Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach) informuje, że nie ma relikwii z krwi św. s. Faustyny. Autentyczne relikwie pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia można otrzymać tylko i wyłącznie w Zgromadzeniu.

Wicekanclerz krakowskiej kurii ks. Krzysztof Tekieli oświadcza, że dołączany certyfikat także jest fałszywy. "Okrągła pieczęć kardynalska nie jest autentyczna, kardynał nie posługuje się również pieczęcią lakową ze swoim herbem". Przypomina także, że prawo kanoniczne zabrania handlu relikwiami.

Na dodatek fałszywki sprzedawane są jako relikwie pierwszego stopnia, które nawet z kościelnego, prawidłowego źródła otrzymać mogą tylko parafie i wspólnoty. Takie relikwie przeznaczone są bowiem do kultu publicznego. Do kultu prywatnego przeznacza się jedynie relikwie niższego stopnia.

Fałszywe relikwie św. s. Faustyny

Poza relikwiami św. s. Faustyny na aukcje trafiały m.in. relikwie św. Elżbiety (także pierwszego stopnia), św. Jana Pawła II (pierwszego i drugiego stopnia), oraz św. Ojca Pio.