wtorek, 21 października 2014

Mateusz Grzesiak - mistrz świadomej komunikacji


Mateusza Grzesiaka usłyszałem pierwszy raz na National Achievers Congress 2013. I dech mi zaparło. To było coś niesamowitego.

W internecie dostępna jest strona Mateusza - http://mateuszgrzesiak.com/...

Mateusz Grzesiak i Blair Singer na NAC 2013
ale interesujące teksty są dostępne dopiero na blogu - http://mateuszgrzesiak.natemat.pl/.

Na początek polecam artykuł "8 reguł świadomej komunikacji, które rozwiążą większość Twoich problemów w rozmowach z innymi".

Nie można się jej nauczyć w szkołach, choć jest jedną z najważniejszych umiejętności życiowych. Nie ma wielu nauczycieli jej uczących, choć każdy jest jej uczniem. Nie ma o niej programów telewizyjnych, choć wszędzie się z niej korzysta. Od jej jakości zależy przetrwanie gatunku i te zwierzęta czy plemiona, które nią lepiej operują, dominują nad pozostałymi.

Przez zdecydowaną większość życia dla zdecydowanej większości ludzi jest nieświadoma oraz zautomatyzowana i nie daje możliwości dokonywania zmian nawyków wyuczonych we wczesnym dzieciństwie. 

Czy mowa o jedzeniu? O oddychaniu? Nie, o świadomej komunikacji. 
W tym artykule dowiesz się, jakich zasad przestrzegać, by znacznie zmniejszyć liczbę błędów komunikacyjnych nieświadomie popełnianych przez większość ludzi. 

 Z całą premedytacją wymienię tylko tytułowych 8 reguł, aby zmobilizować do przeczytania pełnego tekstu artykułu.

1. Czy to, co mówisz, można zrealizować?
2. Czy to, co mówisz, jest precyzyjnie sformułowane?
3. Czy to, co mówisz, jest pozytywnie sformułowane?
4. Czy to, co mówisz, jest komunikatem dla Ciebie czy dla rozmówcy?
5. Czy to, co mówisz, jest czytaniem w myślach czy opisem mierzalnych faktów?
6. Czy to, co mówisz, opisuje, co czujesz, czy atakuje drugą stronę?
7. Czy to, co mówisz, dotyczy osoby czy jej zachowań?
8. Czy to, co mówisz, jest bezpośrednie czy ma ukrytą intencję?


Wprowadzenie powyższych zasad w życie wymaga systematycznej praktyki. Niektóre z błędów komunikacyjnych (np. mówienie do dzieci czy pracowników, czego nie robić) są tak powszechne, że zyskują status „normy” – mimo swej dysfunkcjonalności. 
Na szczęście każdą umiejętność można wyćwiczyć, a najlepiej to osiągnąć, skupiając się na jednej technice w ciągu minimum tygodnia. Liczba nieporozumień i konfliktów komunikacyjnych na pewno zostanie zmniejszona. Powodzenia!
Mateusz Grzesiak



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz