piątek, 7 listopada 2014

Psychologia jedzenia wg Mateusza Grzesiaka


Mateusz Grzesiak
W październiku dwa razy odwoływałem się do tekstów Mateusza Grzesiaka:
- Mateusz Grzesiak - mistrz świadomej komunikacji
oraz
- Techniki rodem z psychologii w marketingu jedzenia.

 Tym razem zachęcam do zapoznania się z artykułem "Psychologia jedzenia, czyli kiedy jedzenie przestaje mieć z jedzeniem cokolwiek wspólnego?".

Oto wybrane fragmenty:

Co ma wspólnego rozmiar talerza, chrupkość chipsów, włączony telewizor i obecność znajomych? To, że wszystkie z nich wpłyną na to, ile i co zjesz. A to z kolei wpłynie na Twój wygląd, samopoczucie, zarobki i relacje z innymi.

Teorię wszyscy znają - jedzenie jest paliwem dla ciała, dostarczającym mu potrzebnych do przeżycia składników. Ale biorąc pod uwagę 1.5 miliarda ludzi z nadwagą, w tym 200 milionów otyłych mężczyzn i 300 milionów otyłych kobiet, jest to jedynie teoria. W ciągu ostatnich 30 lat problem otyłości zwiększył się z blisko dwukrotnie (4,8 % mężczyzn i 7,9 % kobiet z 1980 oraz 9,8 % mężczyzn i 13.8 % kobiet w 2008), doprowadzając do problemów zdrowotnych (osoby ze znaczną otyłością żyją 10 lat krócej), finansowych (w samej Kanadzie i w USA rocznie leczenie otyłości kosztuje 300 miliardów dolarów) i emocjonalnych (80 % Amerykanek jest niezadowolona ze swego wyglądu). Jedzenie bowiem nie jest dziś już jedzeniem i nabrało znaczenia, które unieszczęśliwia, rozchorowuje i tuczy całe społeczeństwa. 
W dzisiejszym świecie to, jak i co jemy, w coraz mniejszym stopniu zależy od naturalnych i racjonalnych potrzeb, a coraz bardziej od norm kulturowych, presji społecznej, wpływu środowiska i mediów oraz kwestii rodzinnych.

Tyjący świat 
43 miliony dzieci na świecie ma nadwagę. 65 % populacji świata żyje w krajach, w których ryzyko śmierci ze względu na otyłość jest większe niż z powodu niedożywienia. W Japonii jedna na 20 kobiet cierpi na otyłość, w Holandii jedna na dziesięć, w USA i Meksyku jedna na trzy, a na Tonga 7 na 10. Wśród Brazylijczyków otyłych jest aż 48 % mieszkańców, Polki plasują się w Europie na 9, a Polacy na 6 miejscu (40 % mężczyzn i 28 % kobiet ma nadwagę, 21 % mężczyzn i 24 % kobiet jest otyła)...  

Otyły stres
Stres powoduje wydzielanie kortyzolu i insuliny, dwóch hormonów, którym nie po drodze z chudnięciem. Oba sygnalizują ciału, że powinno ono przenieść uwagę z budowania mięśni na gromadzenie tłuszczu i zbieranie wagi. Kortyzol spowalnia metabolizm, a ciało w okresach chronicznego stresu - jak komentuje amerykański lekarz Jeffrey Morrison (autor Cleanse Your Body, Clear Your Mind) - myśli, że nastąpił etap głodowania... 

Kaloryczna nagroda
W badaniach Columbia University i St. Luke’s-Roosevelt Hospital Center z 2012 wykazano, że mózgi osób, którym brakowało snu, były bardziej aktywne oglądając zdjęcia niezdrowych potraw niż u osób które czuły się wyspane. Aktywując ośrodek nagrody mózg zachęca do szybkiej gratyfikacji, mającej jednak długoterminowo negatywne skutki. Początków tej strategii można szukać aż w dzieciństwie, gdy rodzic motywował możliwością zjedzenia deseru w zamian za przychylne rozpatrzenie konsumpcji obiadu... 

Społeczna presja
Stygmatyzacja osób otyłych jest faktem, który często jest wypierany z racji społecznego tabu. Aż 54 % brytyjskich lekarzy nie traktuje pacjentów otyłych na równi ze szczupłymi, a pacjenci im wtórują, mniej ufając lekarzowi z nadwagą niż bez niej. W USA kobiety otyłe są często kojarzone z przestępczością... W Wielkiej Brytanii za otyłość można mieć obcięty zasiłek, a rodzice otyłym pociechom dają mniej kieszonkowego niż tym, które tego problemu nie mają... 

Relacja z jedzeniem
Tak samo jak z osobami (a czasem nawet z przedmiotami), również z jedzeniem można się relacjonować, czyli mieć do niego określone podejście, oparte na określonej formie komunikacji i myślenia. Głód zależy od sygnałów mózgu i rozmiaru talerza, sztućców, porcji, itd. Smak jedzenia zależy od pory dnia, towarzystwa, miejsca. Przy grubych przyjaciołach tyjemy szybciej (jak wykazał Christakis w The Spread of Obesity in a Large Social Network over 32 Years w 2007 roku, szanse rosną o 57 %)...


Zaburzenia
W przypadku negatywnej relacji z jedzeniem powstaje stan w niektórych przypadkach traktowany jako jednostka chorobowa (np. anoreksja czy bulimia). Ten stan charakteryzuje się zniekształconym pojmowaniem obrazu swego ciała (zbyt grubym lub zbyt chudym) i próbą jego “naprawiania” za pomocą zmian odżywania się na dysfunkcjonalne. Na takie zaburzenia w samym tylko USA cierpi 24 miliony osób, z czego połowa spełnia także kryteria depresji. Tylko niecałe 10 % tych osób otrzymuje profesjonalną pomoc, szczególnie unikają jej mężczyźni... Zaburzenia te mogą przekładać się na próby samobójcze - dla kobiet w wieku 15-24 lata umieralność na anoreksję jest 12-krotnie wyższa niż jakakolwiek inna przyczyna śmierci...


Emocji się nie je
Jedzenie coraz rzadziej, szczególnie w krajach rozwiniętych, służy do dostarczania potrzebnych do przeżycia składników ciału. Zaczyna coraz częściej odgrywać role, którym nie jest w stanie sprostać, co prowadzi do jego dysfunkcjonalnego zastosowania... Oto najbardziej typowe błędy:
- jedzenie, które jest traktowane jako środek do zmiany stanu emocjonalnego na pożądany...
- jedzenie, które pełni charakter socjalizatora, czyli pomaga w budowaniu relacji...
- jedzenie jako mechanizm obronny przed negatywnymi skutkami bycia atrakcyjnym i pożądanym...
- jedzenie jako forma pokazania statusu... 

- jedzenie jako ucieczka od niechcianej rzeczywistości najczęściej prowadzi do tzw. podjadania...
- jedzenie, które służy do zbudowania określonej tożsamości pojawia się wtedy, gdy jest traktowane nie jako środek potrzebny ciału, ale obrazowi swego ja, które osoba chce stworzyć... 


Brak wiedzy
Powodem problemów, obok nieumiejętnego zarządzania emocjami, jest także brak świadomości na temat jedzenia. Większość społeczeństwa nie wie ani co oznaczają symbole na opakowaniach żywności, ani co naprawdę znajduje się w jedzeniu (wg badań Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie tylko co piąty Polak czyta etykiety, jedynie co trzeci datę przydatności do spożycia)... 


Fałszywe przekonania
Warto zwrócić uwagę na typowe racjonalizacje, z jakich korzystamy w celu przekonania samych siebie do nadmiernej konsumpcji jedzenia... Wśród nich można odnaleźć wyolbrzymienia (“Nie mam w ogóle siły woli”), myślenie “wszystko albo nic” (“Skoro zjadłem już jedno ciastko, to będę się obżerał cały dzień i jutro wrócę do zdrowego odżywiania się”), normy kulturowe (“Nie wolno marnować jedzenia”), mity (“Zdrowa żywność ma mniej kalorii”). Idąc za radą Bena Franklina, powinno się jeść, by żyć, a nie żyć, by jeść...


Świadome jedzenie
Jedzenie z powrotem może stać się jedzeniem i zostać oddzielone od realizacji nieświadomych potrzeb za pomocą prostych ćwiczeń...  Podejście tego typu nazywane jest przez Amerykanów “mindful eating”, czyli świadomym jedzeniem...  Korzystając z poniższych technik będzie Ci łatwiej panować nad emocjami i racjonalniej podchodzić do jedzenia. Powodzenia!


1. Bądź wdzięczny.
Przed zjedzeniem przyjrzyj się jedzeniu i doceń sam fakt tego, że je masz na talerzu... 


2. Bądź obecny.
Przyjrzyj się temu, co masz na talerzu. Zauważ, jak ta potrawa wygląda, zastanów się, skąd pochodzą składniki. Zbliżając je do ust skup się na zapachach a potem na samym smaku, temperaturze, konsystencji... Korzyścią będzie poczucie większej lekkości, mniejszej senności, często trawieniu towarzyszącej, i zdrowszy metabolizm. Szybciej się również zorientujesz, kiedy jesteś syty... 


3. Jedz ciałem, nie myślami.
Zauważ, co robi Twój umysł w czasie jedzenia... Badania z 2008 University of Kentucky wykazały, że ludzie świadomi swoich uczuć wybierają mniej kaloryczne posiłki...
 

4. Zdecyduj kiedy skończyć.
Po czym stwierdzisz, że jesteś najedzony? Czy po bodźcach zewnętrznych (koniec przerwy w pracy, kelner zabiera talerz, skończyło się jedzenie, koledzy przestali jeść) czy też wewnętrznych (odczucie nasycenia i samopoczucie, głód lub pragnienie)?...


5. Wybierz mniejszy talerz.
Jedząc, przełóż widelec do drugiej niż zwykle ręki. Konieczność bycia bardziej uważnym wyciągnie Cię z autopilota i nie pozwoli na zjedzenie zbyt wiele w zbyt krótkim czasie. Możesz nawet wziąć mniejsze sztućce, przez co najprawdopodobniej zjesz mniej... Badania wykazały, że rozmiar talerza może zwiększyć spożycie jedzenia aż o 25-50 % oraz to, że mózg bardziej prawidłowo (o 27 % mniej błędów) określi ilość płynu w szklance wąskiej i wysokiej niż w szerokiej i niskiej... 


6. Wyłącz telewizor.
... Badania pokazują, że siedząc przed telewizorem jesteśmy skłonni zjeść o 14 % więcej, a w czasie niezobowiązującej rozmowy z przyjacielem aż o 18 %. Multitasking, czyli robienie kilku rzeczy naraz, zaburza koncentrację i nie pozwala świadomie skupiać się na jednej rzeczy... 


7. Wysil się.
Wykorzystaj efekt orzeszków pistacjowych. Badacze z Eastern Illinois University wykazali, że gdy dali dwóm grupom osób orzeszki do zjedzenia ci, którzy musieli je obierać, zjedli mniej (125 kalorii zamiast 215 w grupie która dostała orzeszki już obrane). Mniej zjadano także wówczas gdy skorupki pozostawiono na widoku... 


8. Zdrowo podjadaj.
Kontroluj niepotrzebne ucieczki w jedzenie za pomocą zdrowych przekąsek. Czasem zamiast kawałka pizzy wystarczy zjeść jabłko, a jedno badanie wykazało, że żucie gumy przez minimum 45 minut zajmie umysł czymś innym i odwróci jego uwagę od niepotrzebnego w danym momencie jedzenia... 


9. Zorganizuj logistykę.
Zorganizuj dzień również pod kątem jedzenia. Co zjesz, gdzie i o której godzinie? Te informacje pomogą Ci kontrolować głód, zniwelują inne powody do jedzenia niż fizyczne potrzeby i ułatwią traktowanie świadomego jedzenia jako elementu stylu życia... 


10. Zmień przekonania.
Nazywanie siebie “grubasem” prowadzi do negatywnego programowania mózgu i w rezultacie w ramach samospełniającego się proroctwa do tycia... 


11. Jedz wolniej.
Niektóre podejścia sugerują przeżuwanie minimum kilkanaście razy przed połknięciem kęsa, albo 20 minut poświęcone posiłkowi. Zwróć również uwagę na moment, gdy robisz przerwę w jedzeniu - może ona oznaczać, że ciało czuje się syte. Kończąc jeść w tym momencie, nie będziesz ani głodny ani przejedzony...


12. Uwolnij się od konsystencji
... Korporacje robią ogromne inwestycje w celu przyciągnięcia klientów budową pożywienia, dzieląc ich na cztery grupy: żujących (43 % rynku, np. pączki z nadzieniem), chrupaczy (33 %, np. chipsy), wygładzaczy (16 %, np. pure ziemniaczane) oraz ssaczy (8 %, np. lizaki). W ciągu 4 lat (od 2008 do 2012 roku) ilość słownictwa na opakowaniach związanego z konsystencją produktów wzrosła dwukrotnie, a w ciągu 2 lat (od 2010 do 2012) chętnych na zakup ze względu na słowo “smakowite” przybyło o 20 %, a na “chrupiące” o 11 % (dane z Technomic)... 

Mateusz Grzesiak

Zachęcam do zapoznania się z pełnym tekstem artykułu Mateusza Grzesiaka "Psychologia jedzenia, czyli kiedy jedzenie przestaje mieć z jedzeniem cokolwiek wspólnego?".



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz