niedziela, 11 stycznia 2015

Po zamachach we Francji

Wszyscy czujemy ból po tych, co zginęli w zamachach terrorystycznych we Francji. Tak, jak po 11 września w Nowym Jorku, po Madrycie, czy Londynie.
Niestety, chyba mają rację ci, dla których trwa już III wojna światowa.
Tu muszę się zgodzić z prof. Romanem Kuźmiarem, który twierdzi, że interwencja w Iraku i Libii była błędem, gdyż powstały tam wylęgarnie terrorystów.

Każda śmierć jest tragedią i nie można się na nią godzić.
Może czas na refleksję, czy wykradanie i publikowanie tajnych dokumentów lub korespondencji, to wolność słowa, czy pomaganie terrorystom?
Czy nagrywanie i publikowanie rozmów polityków, biznesmenów i innych osób publicznych nie jest działaniem antypaństwowym? Nie mówiąc już o sposobie likwidacji wywiadu wojskowego u nas w Kraju, czy raporcie komisji Senatu USA w sprawie działań CIA.

Europo, gdzie zmierzasz? Czy zatraciłaś już rozumienie słów "wolność" i "samowola"?
Walczymy o wolność słowa do obrażania innych, jako prawa człowieka, a nie pamiętamy o wolności do własnych przekonań, nie mówiąc już o prawie do wyrażania własnej wiary. I nie jest to usprawiedliwianie terrorystów islamskich, gdyż ich działań nie da się usprawiedliwić.
Pytam się tylko sam siebie, czy w Europie umiemy rozdzielić laickość od wiary? Czy dla poprawności politycznej można zakazać noszenia chusty muzułmańskiej i wyrzucić z pracy za noszenie krzyżyka na szyi?
Europo, gdzie są twoje chrześcijańskie korzenie? - jeżeli np. w Wielkiej Brytanii zakazuje się mówić w szkole o Bożym Narodzeniu?

Sztuka powinna być piękna i budzić zdrowe emocje. Czy można nazwać sztuką genitalia na krzyżu lub bluźniercze już w nazwie występy p.t. Piknik na Golgocie?
Może czas uświadomić sobie, że szokowanie swoim zachowaniem lub wytwarzanymi produktami, które obrażają innych, też powinno mieć swoje granice. I tą granicą jest linia pomiędzy wolnością (bez szkodzenia i obrażania innych), a samowolą.

Zamachy w Paryżu to ogromna tragedia Francji, Europy i całej cywilizacji zachodniej.
W Niedzielę Chrztu Pańskiego zanieśmy modlitwę do Boga, pamiętając i o ofiarach zamachów, i o zabitych terrorystach, i o tych, w głowach których rodzą się pomysły następnych zamachów...

Na koniec fragment z książki Sarah Young "Jezus mówi do ciebie", o której pisałem w poście z 23 grudnia 2014 r.

Słowa Pana Jezusa zapisane pod datą 28 grudnia:
JESTEM TWOJĄ UCIECZKĄ I SIŁĄ, Pomocą w utrapieniach najpewniejszą (por. Ps 46,2-4). Dlatego nie musisz się niczego bać - nawet w obliczu katastrofalnych zmian. Media z coraz większym zaangażowaniem opowiadają o sprawach, które wzbudzają lęk - terroryzmie, seryjnych zabójcach, katastrofach ekologicznych. Jesli skoncentrujesz się na tych zagrożeniach i zapomnisz, że jestem twoją Ucieczką, twój lęk będzie narastał. Każdego dnia objawiam swoją łaskę w niezliczonych miejscach i sytuacjach, ale media tego nie zauważają. Zasypuję tę planetę nie tylko błogosławieństwami, ale też najprawdziwszymi cudami.

Gdy się do Mnie zbliżasz, otwieram ci oczy, abyś wyraźniej dostrzegał przejawy Mojej Obecności w świecie wokoło. Rzeczy, których większość osób nie zauważa, na przykład zmieniające sie odcienie słonecznego światła, napełniają twoje serce wielką Radością. Masz oczy do patrzenia i uszy do słuchania, więc obwieszczaj światu Moją nieustanną Obecność.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz