środa, 18 lutego 2015

Środa popielcowa - Chronos i Kairos

Jest taki dzień w roku, w którym powinniśmy się zatrzymać i zastanowić nad naszą aktywnością.
Odpowiedzieć sobie na pytanie, czy kierunek który obraliśmy jest słuszny, czy wypełniając nasze obowiązki zachowaliśmy to co najważniejsze, nasze człowieczeństwo.

Popielec, który inauguruje Wielki Post, jest takim dniem, który wzywa nas do refleksji. Do odnowienia i umocnienia naszych relacji z Bogiem.

Julian Fałat "Popielec" (1881)
A może potrzebne jest odbudowanie tych wzajemnych relacji od zera...
Może - na tej drodze - przydatne będą przemyślenia, publikowane na moim drugim blogu Chronos i Kairos, do czytania którego serdecznie zapraszam.


Na zakończenie "Popielec" - wiersz ks. Jana Twardowskiego (1915-2006).

Od ciemnej grudki prochu, która smoli ręce,
z namaszczeniem rzucanej w Popielcową Środę -
radość rośnie jak balon. O, rzuć prochu więcej
na grzywkę panny Zuli, proboszczom na brody.
Nadzieja w ciemnej grudce –
wiosna w drzwiach kościoła, srebrne krewniaczki
wierzby gawrony odsłonią,
ten, co nie chciał religii, jak Tomasz uwierzy
i zacznie beczeć ze szczęścia pod lampką czerwoną.
Będzie więcej spowiedzi i dobrych przyrzeczeń -
wiele rzeczy skradzionych podrzucą w czas krótki.
Rozpocznie się zwyczajnie i zawsze od Środy,
Wielki Post, co krzyczy nawet na kotlet malutki…



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz