czwartek, 26 marca 2015

Pseudoekolodzy wyciągają pieniądze od deweloperów

Oto patent na biznes pod przykrywką ekologii.
Stowarzyszenie proekologiczne Lege Artis Pro Natura informuje deweloperów, że mają błędy w dokumentacji. Ale chętnie się dogada. Oczywiście za odpowiednią opłatą.
A że deweloperom na ogół się spieszy by rozpocząć budowę, pseudoekolodzy korzystają z tego, by wyciągnąć od nich pieniądze w zamian za odstąpienie od blokowania inwestycji.

Puls Biznesu opisuje Lege Artis Pro Natura, które w całym kraju uprawia taką właśnie działalność, przystępując do spraw dotyczących wydania decyzji środowiskowych. 
Kiedy wreszcie udało się "upolować" stowarzyszenie, okazało się, że liczy ono trzech członków, koszty prowadzenia działalności pokrywa z prywatnych pieniędzy przedstawicieli, nie sporządza sprawozdań finansowych, bo nie ma takiego obowiązku, i nie ma statutu, bo nie jest stowarzyszeniem rejestrowym i wystarczy mu regulamin.
Nie ma też obowiązku podawać konkretnego adresu, więc tego nie robi. Za to bardzo skutecznie kasuje pieniądze, bo "nie ma takiej dokumentacji budowlanej, w której nie byłoby błędów".

Informacja na stronie TVN 24 Biznes i Świat "Jak pseudoekolodzy wyciągają pieniądze od deweloperów" oraz w Pulsie Biznesu "Ciemne interesy pod zielonym sztandarem".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz