sobota, 21 marca 2015

Światowy Tydzień Walki z Nadmiernym Spożyciem Soli

Kończy się Światowy Tydzień Walki z Nadmiernym Spożyciem Soli.
Jest to problem nie tylko w Polsce, ale dotyka większości państw tzw. cywilizacji zachodniej.


Zgodnie z rekomendacjami WHO powinniśmy spożywać ok. 5 g soli dziennie (płaska łyżeczka).
Polacy spożywają jednak dwa-trzy razy więcej soli, niż zalecają specjaliści od żywienia.

Instytut Żywności i Żywienia ostrzega, że nadmierne spożycie soli zwiększa ryzyko wystąpienia wielu chorób, wielu konsekwencji zdrowotnych, takich jak: nadciśnienie tętnicze, udar mózgu, zawał, rak żołądka, osteoporoza, a nawet otyłość.

Nadmierne spożycie soli, czyli sodu, jest odpowiedzialne za około połowę udarów mózgu, połowę zawałów serca, jak również około 25-30 % przypadków raka żołądka. Ostatnie badania donoszą też, że prawdopodobnie nadmierne spożycie sodu sprzyja rozwojowi otyłości u dzieci i młodzieży. Nadmierne spożycie sodu powoduje zmiany w metabolizmie. Wywołuje stan zapalny w organizmie i wzrost tkanki tłuszczowej. 
Jest tak dużo negatywnych aspektów związanych ze spożyciem soli, że powstała idea tygodnia walki z nadmiernym soleniem. W zasadzie nie ma drugiego takiego pojedynczego składnika naszego pożywienia, który może powodować tak wiele szkód. – powiedział szef Instytutu Żywności i Żywienia prof. Mirosław Jarosz.

prof. Mirosław Jarosz
Spożywamy nawet 15 g, ale nie tylko poprzez dosalanie potraw. Wpływa na to ma również wszechobecna tzw. ukryta sól. Taka sól znajduje się m.in. w: pieczywie, wędlinach, serach, warzywach konserwowych, gotowych daniach, przyprawach, sosach, czy np. w przekąskach. Ok. 70-80 % spożywanej soli wynika z konsumpcji właśnie tych produktów.


Świat zastanawia się jak rozwiązać ten problem. Jest to skomplikowane i złożone, bo w wielu produktach żywnościowych sól pomaga w konserwowaniu i podnosi walory smakowe. Na razie tworzymy pewne zalecenia. Światowa Organizacja Zdrowia czy organizacja Food and Drug Administration w USA dają zalecenia, wytyczne, mówiące, ile maksymalnie soli w produktach może się znajdować, ile w określonej porcji np. 100 gramów produktu ma się tej soli znajdować. Od wielu lat mówi się o tak zwanej potrzebie reformulacji produktów żywnościowych. Oznacza to, że przemysł spożywczy powinien w zdecydowany sposób zmniejszać zawartość sodu w produktach żywnościowych. Z drugiej strony konieczna jest edukacja żywieniowa, żebyśmy potrafili czytać etykiety i wybierać produkty o mniejszej zawartości sodu. - dodaje prof. Mirosław Jarosz.

Według specjalistów, konieczne jest wprowadzenie nie tylko norm ograniczających zawartość sodu w produktach żywnościowych, lecz także programy edukacyjne, które zwiększyłyby świadomość społeczną na temat tego problemu.

Badania pokazują, że zmniejszenie soli o każdy gram powoduje zmniejszenie ryzyka udarów mózgu, zawałów, zmniejszenie zachorowalności na raka żołądka. Tu nawet rezygnacja z niewielkich ilości może przynieść duże korzyści. W Polsce dysponujemy badaniami, które prowadziliśmy w Instytucie Żywności i Żywienia. Pokazują one, że zmniejszenie spożycia soli w Polsce, było jednym z istotnych czynników zmniejszenia zachorowalności na raka żołądka. Jest to istotna i ścisła korelacja. Przykładów jest bardzo dużo. Kolejny – zmniejszenie o połowę spożycia soli skutkuje 30-40 % zmniejszeniem ryzyka udaru mózgu i zawału serca. - mówi prof. Mirosław Jarosz.

Dietetycy odradzają spożycie soli i postulują zastępowanie jej np. przyprawami.

Pełny wywiad z prof. Mirosławem Jaroszem w serwisie MedExpress.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz