wtorek, 14 lipca 2015

Chcesz jeść parówki - czytaj etykiety

Jeżeli chcesz jeść parówki - to czytaj etykiety. Szczególnie, jeżeli chcesz podać je dzieciom.

(fot. Wiesiej Jurewicz)
Zgodnie z definicją parówka powinna zawierać nie mniej niż 50 % mięsa. Osobiście polecam parówki z szynki, gdzie mięsa może być nawet ok. 90 %.

Grafika ze strony http://www.ozdabianiepotraw.pl/

Poza tym trzeba unikać MOM - tzw. mięsa oddzielanego mechanicznie.
Według przepisów Unii Europejskiej MOM nie jest mięsem.
To produkt, który powstał "przez usunięcie mięsa z tkanek przylegających do kości po odłączeniu od nich tuszy, lub tusz drobiowych, za pomocą środków mechanicznych, co prowadzi do utraty lub modyfikacji struktury włókien mięśniowych" - czyli zawiera w sobie resztki, odpady uzyskane w trakcie oddzielenia mięsa.
W MOM-ie wytwarzanym z drobiu znajdziemy: grzbiety, skrzydła i szyje. MOM powstaje więc z masy mięsno-kostnej, którą przeciska się przez specjalne sita. Powstaje rodzaj papki, masy mięsno-tłuszczowej.
W 100 g MOM-u może być do 70 % wody.
Dla zgłębienia tematu proponuję dwa artykuły:
- "Co się kryje w parówce?" w Men's Health,

Grafika ze strony http://kobietawielepiej.pl/
Gdy już wybraliśmy zdrowe parówki, to czas aby je przyrządzić.
Ciekawe przepisy możemy odszukać w artykule "Parówki w rożnych odsłonach" na stronach Kobieta Wie Lepiej.

Smacznego.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz