piątek, 23 października 2015

Dr Borkowski: Leki a prokreacja

Zapraszam do przeczytania fragmentów kolejnego artykułu dr Leszka Borkowskiego.

dr Leszek Borkowski
To jakie leki bierzemy sami i nasze partnerki, ma znaczenie w dalszym życiu i zdrowiu naszego wyczekiwanego potomka.

Będąc pacjentami w okresie prokreacji, winni jesteśmy z należytą powagą pochylić się nad ryzykiem równoczesnych starań o dziecko w kontekście przyjmowanych leków. Mówiąc prostym językiem, to jakie leki bierzemy sami i nasze partnerki, ma znaczenie w dalszym życiu i zdrowiu naszego wyczekiwanego potomka.

Znaczenie ma nie tylko to co aktualnie bierzemy, ale także to co braliśmy np. miesiąc temu. Często toksyczne metabolity przedostają się dość długo do naszych płynów fizjologicznych narządów płciowych, pokarmu matek.

Dobra rada to zadać pytanie lekarzowi o bezpieczeństwo prokreacyjne w stosunku do ordynowanych leków.

Uwaga kierowana do panów – jeżeli uważasz się  nadal za prawdziwego faceta, to udowodnij to poprzez wyprzedzające myślenie o zdrowiu i życiu nienarodzonego dziecka, w czasie kiedy go jeszcze nie ma.

Czasami leki lub ich teratogenne metabolity migrują i występują w nasieniu męskim...

Teratogenność leków i ich metabolitów niesie ryzyko wystąpienia wad rozwojowych nie tylko tych widocznych, ale także dotykających i upośledzających narządy wewnętrzne.

Gdy mężczyzna, który przyjmował lub przyjmuje leki o działaniu teratogennym ma partnerkę, która zaszła z nim w ciążę, to oboje idą do lekarza mającego doświadczenie w teratologii. Tam w ramach konsultacji winni oboje uzyskać poradę.

Czasami praca z substancjami niebezpiecznymi o własnościach teratogennych kończy się tragediami, za które niesłusznie obciąża się jedynie matki zamiast oboje rodziców lub tylko ojców.

To myślenie wyprzedzające ma swoje uzasadnienie w sytuacjach leczenia onkologicznego, reumatologicznego, w stwardnieniu rozsianym i wielu innych poważnych chorobach.

Kobiety muszą stosować jedną skuteczną metodę antykoncepcyjną w okresie 4 tygodni poprzedzającym terapię lekiem mogącym zagrażać przyszłemu dziecku...

Ponadto, podawanie kobiecie w terapii  leków teratogennych wymusza przed ich zapisaniem oraz przed powtórnym wypisaniem recepty wykonanie testu ciążowego pod kontrolą fachowego personelu medycznego.

Kobiety w wieku rozrodczym mające brak menstruacji po leczeniu onkologicznym lub brak miesiączki w czasie laktacji winny przestrzegać wszystkich zaleceń dotyczących skutecznej antykoncepcji. Lekarz ordynujący lek wpływający negatywnie na rozwój płodu winien ocenić czy pacjentka jest w stanie przestrzegać skutecznych metod antykoncepcji. Wyłączenia dotyczą kobiet z genotypem XY, zespołem Turnera, agenezją macicy, przedwczesną niewydolnością jajników potwierdzoną specjalistycznym badaniem ginekologicznym, obustronną resekcją jajników z jajowodem lub histerektomią, w zaawansowanym wieku z ponad rocznym ciągłym brakiem menstruacji.

Rodzice biologiczni winni znać i rozumieć ryzyka teratogenności dla nienarodzonego dziecka oraz stosować skuteczną antykoncepcję.

Dr n. farm. Leszek Borkowski

Zapraszam do zapoznania się z pełnym tekstem artykułu "Leki a prokreacja".



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz