poniedziałek, 9 maja 2016

Ewelina o oleju palmowym

W ostatnia niedzielę otrzymałem ciekawego maila od Eweliny Dreli z Mapy Zdrowia.
Oto jego treść z niewielkimi skrótami.

Witaj,

Jak Twoje samopoczucie po majówce? Udało Ci się trochę odpocząć i nabrać sił? Powiem Ci szczerze, że dla mnie maj to najpiękniejszy miesiąc. Zawsze staram się szczególnie, aby go nie zmarnować. 

Potrzebuję więcej energii i pełni zdrowia, żeby korzystać z piękna soczystej zieleni, ciepła, słońca. Dużo chodzę po lesie i łąkach (w zasadzie w każdej wolnej chwili), autobus i auto zamieniam na rower i cieszę się rozkwitającą wiosną. (...)

Wróćmy jednak do sedna. Chciałam dzisiaj trochę opowiedzieć Ci o czymś, co w ostatnim czasie wzbudza wiele kontrowersji. 

Olej palmowy.

Grafika ze strony https://www.zycie.pl
Jedni twierdzą, że to naprawdę zdrowy dodatek (w końcu palmowy, prawda?), inni ostrzegają, żeby go unikać, jeśli to w ogóle możliwe. Jaka jest prawda?

Olej palmowy brzmi bardzo zdrowo, bo my plamy kojarzymy z kokosami i ze zdrowym olejem kokosowym. Jednak to nie to samo. Olej palmowy uzyskuje się z palm oleistych i nie ma on nic wspólnego z kokosami. 

Kiedy poczytasz etykiety produktów, olej palmowy znajdziesz niemal wszędzie. Słodycze (nawet te z górnej półki), ciastka, zupy instant, kostki rosołowe, kremy czekoladowe, margaryny, płatki śniadaniowe, gotowe paluszki rybne, gotowe frytki, a nawet mleko modyfikowane dla niemowląt. Prawdziwa lawina.

Teraz pewnie napiszesz, że wcale nie jest go aż tak dużo. Ha! Olej palmowy występuje pod wieloma nazwami, znajdziesz go jako:
•    tłuszcze roślinne,
•    utwardzane tłuszcze roślinne,
•    częściowo utwardzane tłuszcze roślinne,
•    olej palmowy,
•    tłuszcz palmowy.

Co ciekawe, kiedy przeczytasz składy tych samych produktów w sklepach niemieckich czy francuskich, nie znajdziesz tam nawet grama oleju palmowego.

Olej palmowy brzmi zdrowo, bo to przecież olej roślinny, prawda? Przecież oleje roślinne, jak rzepakowy czy słonecznikowy, są zdrowe. Więc o co w tym chodzi? Skąd kontrowersje?

Przede wszystkim stąd, że olej palmowy zawiera ponad 50 % nasyconych kwasów tłuszczowych. Naukowcy twierdzą, że nadmierne spożywanie kwasów tłuszczowych prowadzi do otyłości, cukrzycy typu 2, a także do chorób i niewydolności serca. Co oznacza nadmierne spożywanie?

No cóż, skoro olej palmowy jest WSZĘDZIE, jest duże prawdopodobieństwo nadmiernego stosowania. Jednak to jeszcze nie wszystko.

Olej palmowy faktycznie, może być zdrowy. Surowy, nieutwardzany i nie poddany obróbce termicznej ma kolor pomarańczowo-czerwony, zawiera sporo witamin A i E, beta-karoteny i antyoksydanty. Wszystkie te właściwości traci podczas obróbki termicznej, wówczas staje się zwyczajnym tłuszczem trans.
Zdjęcie ze strony http://ecospa.pl/
To jest cały sekret. Pomyśl. Branża spożywcza szybko zorientowała się, że jesteś coraz bardziej świadomy tego, co jesz, że unikasz szkodliwych tłuszczów trans. Szukali czegoś, co jest tanie, łatwe w przechowywaniu, trwałe, a skoro jeszcze zdrowo brzmi, to już idealnie.

Rząd Francji, w 2012 roku wprowadził tzw. poprawkę Nutella, która zwiększa aż o 300 % podatek od produktów zawierających olej palmowy. Czyżby gromadził rezerwy na leczenie przyszłych chorób serca, otyłości i cukrzycy?

Rząd Francji tłumaczył, że wysoki podatek ma zmusić producentów do zaprzestania używania oleju, który jest szkodliwy dla konsumentów, a jego produkcja prowadzi do degradacji środowiska. 

Warto dodać, że słynny krem orzechowy, od którego nazwę wzięła owa poprawka w 25 % składa się z oleju palmowego. Naprawdę, nie ma to jak zdrowy początek dnia!

Pewnie zastanawiasz się, czemu produkcja oleju palmowego jest tak szkodliwa dla środowiska? To proste. Palmy oleiste, z których wytwarza się olej palmowy, rosną na terenie Indonezji i Malezji, tam, gdzie rosną lasy deszczowe i tropikalne. 

Zdjęcie ze strony http://pl.123rf.com/
Popyt na olej palmowy wciąż rośnie, Organizacja FAO, czyli Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Żywienia i Rolnictwa szacuje, że do 2020 roku popyt na olej palmowy podwoi się, a przez kolejne 30 lat zwiększy trzykrotnie. Aby wyhodować palmy oleiste i zaspokoić popyt, wycina się lasy deszczowe, giną również zwierzęta.

Zielone płuca ziemi duszą się, aby producenci żywności mogli mieć tani i zdrowo brzmiący składnik, a Ciebie zapychać niezdrowymi tłuszczami trans, wmawiając Ci, że to zdrowe i świetne na każdą chwilę dnia.

Tylko czy warto?

Powiem Ci szczerze, że jak pomyślę o tym, ile, zupełnie nieświadomie, zjadłam produktów z olejem palmowym, aż chce mi się oczyścić od środka (...). 

Dobrej niedzieli,
Ewelina


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza