środa, 29 czerwca 2016

Dr Borkowski o darmowych lekach dla seniorów


Na stronach serwisu Medexpress pojawił się kolejny tekst dr nauk farmaceutycznych Leszka Borkowskiego pt. "Darmowe leki dla seniorów - szansą dla nas wszystkich".
Oto fragmenty:

dr nauk farmaceutycznych Leszek Borkowski

W trakcie różnych dyskusji poświęconych wydawaniu od 1 września br. bezpłatnie wybranych leków osobom powyżej 75 roku życia  spotykam się z opiniami, które czasami uważam za krzywdzące. W czasie swego 42-letniego wykonywania zawodu farmaceuty niejednokrotnie pracowałem za tzw. „pierwszym stołem” w aptece i dyspensowałem produkty lecznicze.

Celowo używam tego terminu odmiennego od słowa sprzedaż.

Zawsze rozmawiałem z pacjentami o dyspensowanych lekach i sprawach związanych z complaiance i pharmacovigilance, na które powinni zwracać uwagę; dawało to zawsze poczucie bezpieczeństwa obu stronom. Bywałem świadkiem rezygnacji pacjenta z leku z spowodowanej jego wysoką ceną. Dzisiaj przyjmuje się, że ok. 19 % leków przepisywanych na recepty nie jest wykupywanych przez seniorów. To dużo, biorąc pod uwagę oczekiwania terapeutyczne lekarzy leczących osoby w wieku podeszłym.

Patrząc na problem pokrywania kosztów darmowych leków dla seniorów przez budżet Państwa jestem za.

Budżet państwa to także moje pieniądze z podatków i dlatego owo za – ma jeszcze mocniejsze znaczenie. Krytyka tej decyzji przez osoby bardzo często dobrze sytuowane jest trochę jak dyskusje wysokiej kadry menadżerskiej z dużych korporacji o społecznym odbiorze różnych biznesowych sytuacji.

Prosta zasada – jak nigdy nie sprzedałeś w danym kraju symbolicznej patelni to co możesz powiedzieć o potrzebach ubożejących, schorowanych i pozostawionych najczęściej samym sobie seniorów.

Uważam, że każdy człowiek, a nawet „młody bóg” ze spotu reklamowego może znaleźć się za chwilę w przysłowiowej czarnej dziurze.

Mądre państwo winno pomagać. Pomagać, to znaczy także dokonywać takiej alokacji pomocowych środków finansowych, które przyczyniałyby się także do napędzania naszej gospodarki w efekcie dające nam Polakom miejsca pracy oraz gwarantujące wzrost wydatków zasilających budżet państwa.

Powiem wprost – wybierając produkty lecznicze na listę darmowych leków dla seniorów, wolałbym dać zarobić krajowym producentom nie zaś tym, którzy ani nie zwiększają liczby miejsc pracy, ani nie wpłacą nam większych podatków.

Zawsze broniłem krajowych wytwórców, bo to oni dostarczają nam wiele leków po cenach nierentownych, ale niezwykle istotnych terapeutycznie jak np.: morfina, atropina adrenalina, leki przeciwgruźlicze, zapomniane antybiotyki, które świetnie dają sobie radę z obecnymi patogenami śmiertelnie zaskoczonymi nową-starą bronią.

Oczywiście wymienione leki można kupić gdzie indziej, ale za jakie pieniądze! Który budżet szpitalny by to wytrzymał.

Krytycy pomocy okazywanej osobom powyżej 75 roku życia twierdzą, że środki przeznaczone na 4 miesiące 2016 roku to mało. Odpowiadam im – nie od razu Kraków zbudowano, od czegoś trzeba zacząć.

A teraz trochę statystyki cytowanej w oparciu o udostępnione publiczne dane: Głównego Urzędu Statystycznego, IMS Health, Sequence HC Partners.

W 2015 roku było w Polsce 3 mln pacjentów powyżej 75 roku życia. Udział osób starszych w populacji mieszkańców Polski będzie się systematycznie zwiększał z 21,5 % z 2013 roku do 40 % w 2050 czyli już za 34 lata bo życie biegnie prędko i wielu młodych krytyków pomocy państwa może jej potrzebować bardziej i szybciej niż się to im dziś wydaje.

To fajnie, że panie będą żyć o 6,4 lata dłużej do przeciętnej 87,5 lat, a panowie o 9 lat dłużej do 81,1 lat.

W 2016 roku wartość wszystkich leków na receptę wykupionych przez pacjentów w wieku 75+ wynosiła 4,3 mld złotych w cenach detalicznych brutto. (...)

Ciąg dalszy statystyk w artykule "Darmowe leki dla seniorów - szansą dla nas wszystkich" na stronach serwisu Medexpress.

Poprzedni tekst dr Leszka Borkowskiego "Dr Borkowski ostrzega chorych na POCHP", który publikuję na moim blogu.


poniedziałek, 27 czerwca 2016

Ewelina: Pewnie myślisz, że to zdrowe, a jednak…

Jest poniedziałek. Podaję więc treść niedzielnego maila od Eweliny Dreli z Mapy Zdrowia:

Witaj,

No i zaczęły się wakacje. Mam wrażenie, że dopiero był początek roku, a tu już połowa za nami. Zanim się obejrzymy, znów będę Ci składać życzenia na Boże Narodzenie.

Jak się miewasz? Masz jakieś plany na wakacje? Moje najlepsze wakacje były u dziadków. Dwa tygodnie totalnej wolności i swobody, zabawy na podwórku do późnego wieczora i spotkania z kolegami. Już nigdy później nie było tak miło i beztrosko, jak u dziadków.

Jedno jest pewne, pamiętaj, że wakacje to przerwa od pracy i codziennych obowiązków, odpoczynek konieczny po całorocznej pracy.

Nie zapominaj, że w wakacje Twój organizm również potrzebuje takiego oczyszczenia, zwłaszcza, gdy pozwalasz sobie na jedzenie mniej zdrowych rzeczy, ale też dodatkowej porcji energii. (...) 

W upale szybciej się męczymy i opadamy z sił. Dodatkowo szybciej tracimy płyny i odwadniamy się. Organizm potrzebuje się schłodzić, więc paruje, produkując pot. Dlatego bardzo ważne jest odpowiednie nawodnienie. 

Ostatnimi czasy wpadłam z wizytą do znajomych. Poczęstowali mnie wodą owocową, która smakowała jak płyn do naczyń. Wiem, że zdrowo się odżywiają, więc zapytałam, co takiego dodali do tego napoju.

„Och, to woda cytrynowa, ze sklepu. Czysta woda jest bez smaku, a to przynajmniej jakoś smakuje. Do tego jest zdrowe, bo z witaminami. Przecież to nie jakaś cola, czy słodzone napoje, tylko woda, zdrowa.”

Co????

Takiej bzdury dawno nie słyszałam. Jednak magia reklamy działa bardzo mocno. Na butelce napisane jest, że zawiera witaminy i minerały, że naturalna i zdrowa, że doskonale nawadnia organizm, znaczy, że musi tak być. 

Niestety, to tylko chwyt marketingowy. Żeby się przekonać, poprosiłam znajomych o butelkę. Chciałam im pokazać, jak bardzo dali się nabrać. Byli pewni, że tym razem to oni mają rację, ale niestety. Skład mówił sam za siebie.

Na pierwszym miejscu oczywiście cukier, zaraz za nim, jakby tego było mało, syrop glukozowo-fruktozowy, potem kwas cytrynowy, ekstrakt z zagęszczonego soku z cytryny (?), a na dokładkę: benzoesan sodu i stary przyjaciel, sorbinian potasu.


No tak. Okazuje się, że jeśli wypijesz w ciągu dnia 1,5 litra takiej wody smakowej, dostarczasz swojemu organizmowi nie mniej niż 12 łyżeczek cukru i to nie najlepszej jakości. W końcu produkcja takiej wody powinna być jak najtańsza.

Co zatem pić, żeby było zdrowo i dobrze smakowało? Przede wszystkim, w czasie upału wybieraj wodę niskosodową, mineralną, najlepiej niegazowaną. A tutaj mój przepis na szybką, domową, smakową wodę.

Potrzebujesz:
• Owoce, jakie lubisz. Mogą być cytryny, limonka, pomarańcze, ale też maliny, truskawki, arbuz.
• Wodę mineralną.
• Jeśli lubisz słodko, możesz dodać miodu lub innego zdrowszego zamiennika cukru.
• Zioła, np. miętę.

Przed użyciem sparz owoce, które mają skórkę. Przekrój, wyciśnij trochę soku do dzbanka i wrzuć skórkę. Maliny, truskawki lub arbuza wrzuć w całości. Dorzuć liście mięty, kilka kostek lodu i zalej wszystko wodą mineralną. Gotowe. Bez konserwantów, za to smacznie i  domowo.

Dobrej niedzieli,
Ewelina

piątek, 24 czerwca 2016

Ikea wycofuje barierkę, a Biedronka - bakalie


IKEA wycofuje wadliwe barierki PATRULL, które mają chronić dzieci przed wejściem na schody.


IKEA otrzymała niepokojące informacje od rodziców, którzy zainstalowali w swoich domach barierki PATRULL. Mimo, że mechanizm blokujący spełniał wymagane normy, kilkukrotnie nie spełnił swojej funkcji. Barierka otwierała się, a niektóre dzieci spadły z wysokości, doznając obrażeń, które wymagały pomocy lekarskiej.

Sieć meblowa niezwłocznie wycofuje produkt ze sprzedaży i apeluje do swoich klientów o jego zwrot do sklepów.  W przypadku zwrotu tego produktu nie jest wymagane okazanie paragonu.



Firma Jeronimo Martins, właściciel sieci sklepów Biedronka, wstrzymał dostawy bakalii ze spółki Atlanta Polska. Powodem są nieprawidłowości, jakie wykryto w trakcie przeprowadzanego audytu produktów. Dostawca bakalii tłumaczy, że to pierwsza taka sytuacja w ponad 25-letniej historii firmy.
Spółka zobowiązana została do przedstawienia działań korygujących.


środa, 22 czerwca 2016

GIF wycofuje...

Główny Inspektor Farmaceutyczny wycofał:

1) Żel do leczenia przewlekłej łuszczycy plackowatej ZORAC.
Seria leku nr 84136, data ważności 02.2017.
Podmiotem odpowiedzialnym jest Pierre Fabre Dermatologie, Francja.
Powodem wycofania jest wniosek przedstawiciela podmiotu odpowiedzialnego. Produkt leczniczy nie spełnia wymagań specyfikacji w zakresie parametru jednolitość zawartości.
ZORAC stosuje w dermatologii do miejscowego leczenia przewlekłej łuszczycy plackowatej. Żel hamuje proces rogowacenia.


2) produkt leczniczy Vidotin (tert-Butylamini Perindoprilum), 4 mg, tabletki,
Numer serii H44088D, data ważności 04.2017.
Podmiotem odpowiedzialnym jest Gedeon Richter Polska sp. z o.o.
Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Powodem wycofania był wniosek podmiotu odpowiedzialnego o wycofanie podanej serii produktu. w związku z przekroczeniem limitu specyfikacji dla parametru zwartość substancji czynnej w badaniach stabilności.
Stosowany przy nadciśnieniu tętniczym krwi. Niewydolności serca (stan, kiedy serce nie jest w stanie pompować wystarczającej ilości krwi, aby zaspokoić potrzeby organizmu).


3) produkt leczniczy Syntarpen, tabletki powlekane, 500 mg.
Nr serii 010614, data ważności 06.2017.
Podmiot odpowiedzialny: Tarchomińskie Zakłady Farmaceutyczne "Polfa" S.A.
Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Powodem decyzji było stwierdzenie w badaniach stabilności przekroczenia dopuszczalnego limitu w parametrze "zawartość substancji pokrewnych".
Stosowany w zakażeniach wywoływanych przez gronkowce, jak: zakażenia skóry i tkanek miękkich (czyraczność), zakażenia dolnych dróg oddechowych, ropne powikłania pooparzeniowe i pooperacyjne.


4) po wstrzymaniu w obrocie 4 serii, obecnie GIF wycofał 16 serii produktu leczniczego Lignocainum Jelfa.
Numery serii:
- 504381, data ważności: 04.2017,
- 505151, data ważności: 05.2017,
- 505471, data ważności: 05.2017,
- 506021, data ważności: 06.2017,
- 503351, data ważności: 03.2017,
- 504231, data ważności: 04.2017,
- 504341, data ważności: 04.2017,
- 506161, data ważności: 06.2017,
- 506321, data ważności: 06.2017,
- 508221, data ważności: 08.2017,
- 509121, data ważności: 09.2017,
- 510111, data ważności: 10.2017,
- 510121, data ważności: 10.2017,
- 510461, data ważności: 10.2017,
- 510471, data ważności: 10.2017,
- 601201, data ważności: 01.2018.
Podmiotem odpowiedzialnym jest PharmaSwiss Ceska Republika s.r.o.
Wycofanie ww. serii nastąpiło na wniosek podmiotu odpowiedzialnego, w związku z rozszczelnianiem się tub.
Lignocainum Jelfa to żel stosowany miejscowo do znieczulenia błon śluzowych.



poniedziałek, 20 czerwca 2016

Ewelina: Zdrowa żywność, czyli jaka?

Tradycyjnie już porcja wiadomości (tym razem ekologicznych) od Eweliny Dreli z Mapy Zdrowia.

Witaj,

Jak się miewasz? Nie wiem, jak Ty, ale ja ostatnio mam pewien kłopot. Od początku sezonu chcę kupić prawdziwe truskawki. Próbowałam już różnych opcji. Były takie z gminy ekologicznej i z targu, rzekomo od rolnika, próbowałam w pobliskim warzywniaku i….wszędzie to samo. 

Pięknie wyglądają, obłędnie pachną, a w smaku – trawa. Ale nie tracę nadziei. (...) mam zamiar wykorzystać dzisiejszą piękną pogodę  i pojadę za miasto na wycieczkę rowerową. Może tam znajdę takie prawdziwe, pyszne, soczyste truskawki.

Grafika ze strony http://tapety.tja.pl/

A wracając do tematu dzisiejszego listu, chciałam Ci dzisiaj opowiedzieć trochę o ekologicznej żywności. Czy jest naprawdę zdrowsza i lepsza od tej tradycyjnej? Czy wraz z wyższą ceną idzie w parze świetna jakość? Jak to naprawdę jest?

Przede wszystkim warto wyjaśnić, że jest pewna znacząca różnica pomiędzy żywnością ekologiczną, a zdrową żywnością. Dzisiaj pojęcie „zdrowa żywność” to chwyt marketingowy. Producenci żywności piszą to wyraźnie i wielkimi literami na prawie każdym opakowaniu, aby zachęcić Cię do zakupu. 

Aby produkt był ekologiczny, producent musi spełnić szereg norm i zaleceń, nie wystarczy samo zapewnienie. Rada Europy wydała rozporządzenie, w którym ściśle i jasno określiła kryteria, według których powinna być uprawiana i produkowana żywność ekologiczna 

Oznacza to między innymi, że: 
• do produkcji nie używa się żadnych środków chemicznych, sztucznych nawozów. Jedyne nawozy stosowane przez producentów żywności ekologicznej to obornik, minerały, kompost;
• w żywieniu zwierząt stosuje się naturalne pasze bez hormonów i antybiotyków. Możliwa jest jedynie częściowa domieszka zdrowej paszy konwencjonalnej. Pasza podawana zwierzętom musi pochodzić z ekologicznych, nieskażonych chemią i pestycydami pastwisk;
• przynajmniej 95 % produktu musi być wytworzone metodami naturalnymi. 

Każde gospodarstwo sprzedające żywność ekologiczną powinno mieć specjalny certyfikat, który potwierdza naturalne pochodzenie żywności. Taki certyfikat bardzo trudno uzyskać, a jednocześnie niezwykle łatwo stracić. Uprawy i hodowle są ściśle i szczegółowo badane i monitorowane. 

Wystarczy, że użyje się antybiotyków lub sztucznych nawozów. Skutkuje to nie tylko utratą certyfikatu, ale też nałożeniem bardzo wysokiej kary finansowej. Nieuczciwość w stosunku do konsumentów po prostu się nie opłaca. 

Czy jednak żywność ekologiczna jest faktycznie zdrowsza od tej tradycyjnej? Czy warto zapłacić więcej, żeby jeść zdrowiej? Naukowcy, którzy przeprowadzali badania porównywali składniki i wartości odżywcze poszczególnych warzyw, owoców i pieczywa z gospodarstw ekologicznych oraz tych konwencjonalnych, które stosują sztuczne nawozy. 

Okazało się, że produkty ekologiczne zawierają więcej witamin i składników mineralnych (w tym o ok. 30 % więcej witaminy C). Co ważne, ekologiczne warzywa i owoce zawierają znacznie mniej szkodliwych substancji, min. azotynów i nie dostarczają żadnych toksycznych substancji do organizmu. Za to ekologiczne warzywa i owoce mają sporo więcej antyoksydantów.

Z drugiej strony, produkty tradycyjne zawierają sporo rakotwórczych metali ciężkich, pestycydów i substancji chemicznych. W rolnictwie konwencjonalnym stosuje się ponad 400 różnych sztucznych substancji chemicznych. Stosowanie ich w gospodarstwach ekologicznych grozi utratą certyfikatu oraz nałożeniem ogromnych kar finansowych.

Te wnioski mówią chyba same za siebie. Nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że lepiej zapłacić więcej i zjeść mniej prawdziwego jedzenia, niż truć się chemią za własne pieniądze, tylko dlatego, że wydaje się to być taniej. Żywność ekologiczna daje Ci pewność, że produkt ma nie tylko duże walory smakowe, ale też odżywcze i zdrowotne. 

Zdrowej niedzieli,
Ewelina

piątek, 17 czerwca 2016

Dr Borkowski ostrzega chorych na POCHP

Potwierdzono ryzyko zapalenia płuc związanego z kortykosteroidami w postaci wziewnej u pacjentów z POCHP - komunikat EMA/285392/2016.

Dr n. farm. Leszek Borkowski ostrzega chorych na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POCHP).

Dr n. farm. Leszek Borkowski
Kortykosteroidy z racji swego działania przeciwzapalnego są stosowane w leczeniu szerokiego spektrum chorób. Wykorzystywane jest ich podobieństwo w działaniu farmakologicznym do naturalnych hormonów produkowanych przez nadnercza /dwa niewielkie gruczoły umieszczone ponad nerkami/.
Kortykosteroidy są podawane w postaci wziewnej w celu ograniczenia stanów zapalnych w płucach, ułatwienia oddychania. Ten efekt terapeutyczny następuje po ich przyłączeniu do receptorów znajdujących się w drogach oddechowych.
Zazwyczaj przyjmuje się je z wykorzystaniem inhalatorów zawierających sam kortykosteroid lub w połączeniu z np. długo działającym beta-2-mimetykiem, który poszerza drogi oddechowe. 

Na polskim rynku farmaceutycznym  w leczeniu np. POCHP za pomocą kortykosteroidów w postaci wziewnej, można natrafić na:
- Beclometasonum /Qvar/,
- Beclametasoni dipropionas /Beclonasal Aqua, Cortare, preparaty złożone Formodual, Fostex/,
- Beclometasoni dipropionas anhydricus /preparaty złożone: Fostex Nexthaler/,
- Budesonidum /Budelin Novolizer, Budenofalk, Buderhin, Budesonide Easyhaler, Budesonide Teva, Budezonid LEK-AM, Budiair, Cotiment MMX, Entocort, Kabud, Miflonide, Nebbud, Pulmicort, Pulmicort turbuhaler, Rhinocort, Ribuspir, Tafen Nasal, preparaty złożone: BiResp Spiromax, Budesonide/Formoterol Teva, Bufomix Easyhaler, DuoRespSpiomax, Orest Easyhaler, Symbiocort Turbuhaler, Vylaer Spiromax/,
- Fluticasoni furoas /Avamys, preparaty złożone: Relvar Elipta, Revint Elipta/,
- Fluticasoni propionas /Cutivate, Fanipos, Flixodil, Flixonase, Flixotide, Flonase Allergy, Fluixon, preparaty złożone: Asaris, Azecort, Dymista, Flutiform, Iffeza, Lifsar Pulmojet, Salmeson, Salmex, Seretide/.

Komitet Doradczy ds. Oceny Ryzyka w ramach nadzoru nad Bezpieczeństwem Farmakoterapii /PRAC/ działający w EMA potwierdził informację znaną od pewnego czasu, że kortykosteroidy w postaci wziewnej zwiększają ryzyko zapalenia płuc u pacjentów przyjmujących te produkty lecznicze w leczeniu długotrwałej przewlekłej obturacyjnej choroby płuc /POCHP/.
Pracownicy opieki zdrowotnej powinni obserwować pacjentów z POCHP pod kątem możliwego zapalenia płuc. Znaczącym utrudnieniem obserwacji jest fakt, że kliniczne objawy zapalenia płuc są bardzo podobne jak objawy zaostrzenia się przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Należy zalecić pacjentom, aby zgłaszali wszelkie nasilające się problemy z oddychaniem i inne objawy wskazujące na zakażenie.
Istnieją pewne dowody wskazujące na zwiększone ryzyko zapalenia płuc związane ze zwiększaniem dawki steroidów, jednak  nie zostało to wykazane jednoznacznie we wszystkich badaniach.

Dr nauk farm. Leszek Borkowski

W poprzednim poście "Dr Borkowski: Mam dość okłamywania pacjentów!", podałem wykaz wcześniejszych moich postów z tekstem dr Borkowskiego.

środa, 15 czerwca 2016

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Z Eweliną o popcornie

Jak co niedziela, otrzymałem kolejnego maila od Eweliny Dreli z Mapy Zdrowia.
Oto jego treść:

Witaj,

Jakiś czas temu odwiedziły mnie przyjaciółki. Zaprosiłam je na babski wieczór. Był typowo kobiecy film, do tego trochę zdrowych koktajli, warzywa, owoce i… coś, co bardzo je zdziwiło.

Przygotowałam popcorn. „Jak to popcorn? W końcu to świństwo, pełne chemii i tuczące” Zestawienie, które nie ma prawa pojawić się w moim jadłospisie.

Jak to więc jest z tym popcornem? Czy jest zdrową i wartościową przekąską, czy jednak ohydnym, tuczącym i niezdrowym fast foodem, którego lepiej unikać?

Zdjęcie ze strony http://www.bakeryandsnacks.com/

W zasadzie popcorn kojarzy nam się z kinem, mnóstwem soli i tłuszczu. Prawda jest taka, że prażona kukurydza może być naprawdę zdrową i wartościową przekąską. W dodatku niskokaloryczną.

Popcorn to zdrowe, pełnoziarniste jedzenie. Zawiera mnóstwo błonnika pokarmowego, (...).

Zawiera tak samo dużo antyoksydantów i polifenoli, co świeże owoce i warzywa, a co ciekawe, przeciwutleniacze zawarte w pełnym ziarnie są łatwiej przyswajalne przez organizm. Dodatkowo, popcorn zawiera jedynie 4 % wody, podczas gdy warzywa i owoce – nawet 90 %.

Amerykańscy uczeni przeprowadzili badania. Chcieli sprawdzić, czy popcorn mógłby zastąpić warzywa i owoce w diecie. Okazuje się, że nie, ale świetnie je uzupełnia.

To jednak nie wszystko. Popcorn nie zawiera glutenu. Ostatnio przetestowałam ciekawy sposób. Mielę ziarna kukurydzy i używam jej jako panierki. Jest pyszna i dużo zdrowsza od bułki tartej.

Jednak aby popcorn był naprawdę zdrowy, pamiętaj o kilku wskazówkach. Przede wszystkim nie kupuj go w kinie. Jest potwornie tłusty (nie mówiąc o tym, że nie masz pewności, na jakim tłuszczu był przygotowany, czy był świeży i wolny od GMO) i do tego słony na potęgę. To celowe działanie. Ma wywołać większe pragnienie, dzięki temu wypijesz więcej słodkich napojów.

Unikaj również gotowych ziaren do prażenia w mikrofalówce. Torebki do prażenia zawierają kwas perfourooktanowy (PFOA). Badania wskazują, że jest on przyczyną różnych problemów zdrowotnych, min. ADHD u dzieci czy kłopotów z tarczycą.

Mikrofalówkowy popcorn może również zawierać diacetyl, substancję znajdującą się w tłuszczu, który jest dodawany do maślanego popcornu. Badania nad szkodliwością diacetylu wciąż trwają. U badanych zwierząt powoduje problemy z oddychaniem oraz przewlekłą niewydolność płuc.

Nawet jeśli na opakowaniu jest napisane, że to zdrowe, naturalne ziarno, pomyśl, jak nieświeży jest tłuszcz, który jest w torebce. Nie wiadomo jak długo leży, w jakich warunkach był przechowywany, co zawiera.

Zdecydowanie zdrowiej jest zrobić własny popcorn, taki jak lubisz. Pamiętaj, żeby kupić ziarno kukurydzy, które jest wolne od GMO i naturalne (ja kupuję w sklepie ekologicznym).

A oto mój przepis na pyszny, zdrowy popcorn:
- 1,5 łyżki oleju kokosowego,
- pół szklanki ziaren popcornu,
- odrobina soli,
- zioła (czasem używam curry, czasem bazylii, rozmarynu, tymianku, papryki).

Do garnka z grubym dnem wrzuć łyżkę oleju i rozgrzej. Kiedy się roztopi, dodaj ziarna kukurydzy i zioła. Praż pod przykryciem aż zacznie „strzelać”. Kiedy „strzelanina” się skończy, wysyp popcorn do miski, dodaj resztę ziół i odrobinę soli. Gotowe.

Czasami lubię zrobić popcorn na słodko. Wtedy zamiast ziół i soli posypuję go startą ciemną czekoladą. Pycha!

W sam raz na rodzinny seans filmowy lub babski wieczór.

Dobrej niedzieli,
Ewelina

piątek, 10 czerwca 2016

Majowe rankingi

Wyniki majowe w rankingach portalu Alter Business.


*/ RANKING FIRM:
Dr. Nona International - w maju 6 miejsce (w kwietniu 5, w marcu 6),



*/ RANKING PRODUKTÓW:
Balsam do ciała SOLARIS - 1 miejsce (3, 5),
- Dynamiczny Krem Nawilżający - 3 miejsce (5, 6),
Okseen - 8 miejsce (4, 4),



*/ RANKING MENAGERÓW:
Paweł Samarec - 12 miejsce (11, 4),  

Paweł Samarec
*/ RANKING BLOGÓW:
Blog Michała Ostrowskiego - 1 miejsce (1, 4),   DZIĘKUJĘ!

Michał Ostrowski
 */ RANKING FILMÓW: 
Nick Vujicic - "Bez nóg, bez rąk, bez ograniczeń" - 1 miejsce (1, 1),
Brian Tracy - "Wspaniały trening" - 2 miejsce (2, 2),
- film motywacyjny - "Potęga słów" - 3 miejsce (3, 4),

*/ RANKING KSIĄŻEK:
- T. Harv Eker "Bogaty albo biedny – po prostu różni mentalnie" - 1 miejsce (4, 1),
Spencer Johnson "Kto zabrał mój ser" - 2 miejsce (1, 6),
Brian Tracy "Zjedz tą żabę" - 3 miejsce (3, 4).

Do głosowania wymagana jest rejestracja i późniejsze logowanie.

środa, 8 czerwca 2016

Dr Borkowski: Mam dość okłamywania pacjentów!

Na stronach serwisu Medexpress dr n. farm. Leszek Borkowski zamieścił emocjonalny artykuł: "Mam dość okłamywania pacjentów!".

Dr n. farm. Leszek Borkowski

Oto fragmenty:

Mamy mało pieniędzy na ochronę  zdrowia, ale zaryzykuję stwierdzenie, że dzieje się tak również dlatego, że źle nimi gospodarujemy.  Często słyszę sarkastyczne hasło - polska gospodarka jako synonim nieudanego zarządzania! W odpowiedzi zaciskam pięści, ale kogo mam nimi okładać siebie, czy podejmujących błędne decyzje na dobrze płatnych stanowiskach państwowych. Urzędnicy mają fajnie: dobre posady, stałą pensję, za nic tak naprawdę nie odpowiadają.
Wielu z nich odpłaca nam podatnikom solidną pracą.  
Często spotykam na swojej drodze takich, którzy myślą nie o sprawie, ale o człowieku stojącym za każdym  rozstrzygnięciem administracyjnym. Składam tej grupie moje wielkie uszanowanie.
Na drugim biegunie mamy osoby nie do końca zdające sobie sprawę, że ich decyzje, opinie, rozstrzygnięcia decydują o być albo nie być podatników, którym los przyniósł straszne choroby, nierzadko cierpienie, bezmiar zwątpienia i rozpacz.
Pomimo traumy diagnozy nowotworowej większość z nas  przyjmie prawdę, nawet tę najtrudniejszą. Ale PRAWDĘ.
Dlatego autoryzując tekst do najbliższego wydania bardzo poczytnego miesięcznika "Cosmopolitan" uznałem, że muszę oprotestować  zamieszczoną tam wypowiedz prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji dr Wojciecha Matusewicza.
Pan dr W. Matusewicz kwestionuje, że pacjenci z rakiem trzustki mogą żyć 2, 3 a nawet 4 lata. Chętnie udostępnię dane, które posiadam. Pokażę ludzi, którym nab-paklitaksel dał i realną możliwość przeżycia dłużej niż  uśrednione dane mówiące o 3 miesiącach, i szansę na dożycie do kolejnej terapii, która może zaoferuje następny dobry czas. Na tym polega filozofia leczenia chorób przewlekłych. Cierpliwie przesuwamy chorego na osi czasu bagatelizując, dzięki postępowi medycyny, stary mit, że rak to bezwzględny wyrok.
Muszę zwrócić Panu uwagę, że kwestionując w publicznych wypowiedziach  efekty terapeutyczne nab-paklitakselu podaje Pan dane ze starego badania klinicznego.
Dyskryminuje Pan wartość tej terapii twierdząc, że nie ma badań dotyczących jakości życia pacjentów. Jakość życia to ważny parametr w podejmowaniu decyzji o podjęciu leczenia. Ale może warto spytać, jak oceniają ową jakość Ci, którzy mieli szansę dostać ów lek, a jak Ci, którzy go nie dostali. My pacjenci  onkologiczni po prostu chcemy  żyć, żyć i jeszcze raz żyć. Znam kilku, którzy są leczeni nab-paklitakselem. Są aktywni w życiu zawodowym i prywatnym. Dzielnie walczą z chorobą.  Nie wiem, jak będą się czuli za pół roku czy rok. Obserwujmy aktywnie ten proces. Na pewno jednak informacja o tym, że wyczerpały się próbki leku z darów nie poprawi ich stanu ogólnego.
Pikanterii owym rozważaniom dodaje fakt, że mówimy o jednej z najtańszych nowoczesnych terapii onkologicznych i o niewielkiej grupie pacjentów, którzy mogliby odnieść z niej korzyść.
Rozumiałbym dociekliwość w pochylaniu się nad terapią wyceniona na wielokrotność tej kwoty. Choć refundujemy przecież i tak kosztowne metody leczenia. Rozumiałbym ostrożność w wydatkowaniu publicznych pieniędzy gdybyśmy w raku trzustki dysponowali wachlarzem skutecznych i efektywnych kosztowo terapii, a nab-paklitaksel byłby nową wisienką na  torcie. Jest inaczej - nie ma ani wachlarza, ani tortu w raku trzustki! Jest ten nowy lek, znacznie mniej toksyczny od dotychczasowych i niedrogi. Kilku pacjentów znakomicie na niego zareagowało. Musiało tak być w wielu krajach skoro zdecydowały się go refundować.
(...)

Dr n. farm. Leszek Borkowski

Dla zainteresowanych tematem zapraszam do artykułu "Mam dość okłamywania pacjentów!" na stronach serwisu Medexpress.

Dr Leszek Borkowski jest byłym prezesem Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. 
Podjął na stronach serwisu Medexpress akcję upubliczniania wiedzy dotyczącej bezpieczeństwa stosowania różnych terapii.
Opierając się na komunikatach Europejskiej Agencji Leków oraz Polskiego Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, dr Borkowski omawiał ciemne strony leków, które powodują konieczność wprowadzania ograniczeń ich stosowania.


Wcześniejsze moje posty z tekstami dr Leszka Borkowskiego:

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Ewelina: Czasem lepiej szorstko niż zbyt łagodnie

Minęła niedziela, więc publikuję kolejny tekst Eweliny Dreli z Mapy  Zdrowia.

Witaj,


Kilka dni temu obudziłam się i zdałam sobie sprawę, że mamy nowy miesiąc. Już prawie połowa roku za nami. Szybko zleciało. Jak oceniasz ten czas? Był lepszy? Zdrowszy? Radośniejszy niż poprzedni rok?

Dla mnie był całkowicie wolny od jakichkolwiek przeziębień i chorób, za to pełen energii i wreszcie poukładany. Wszystko tak, jak zaplanowałam. (...)

Ale do rzeczy. Dlaczego napisałam, że lepiej czasem szorstko niż zbyt łagodnie? Uśmiejesz się. Albo i nie, bo kiedy zdałam sobie sprawę z tego, o czym chcę Ci dzisiaj opowiedzieć, raczej nie było mi do śmiechu. 

Teraz już na poważnie. Jestem z Tobą szczera, ale nie śmiej się ze mnie. Ostatnimi czasy przyglądam się rynkowi… papieru toaletowego. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale wybór papieru jest naprawdę ogromny. 


Grafika ze strony http://technologieczystosci.pl/

No dobrze, możesz się śmiać, ale tak naprawdę jest to jeden z ważniejszych produktów w codziennym życiu. Pomyśl o tym, co się dzieje, kiedy go zabraknie. Idziesz do sklepu a tam… całe półki papieru toaletowego. Biały, niebieski, różowy, nawet czarny. Z rysunkami, balsamem, zapachowy, kwiatowy, kokosowy, z napisami, wytłaczany, miękki, twardszy… stoisz i… który wybrać?

Ostatnio zastanawiałam się nad tym. Jestem dość dociekliwa, więc interesowało mnie, jak to się dzieje, że papier jest różowy, niebieski zielony itp. (Swoją drogą, najciekawszy, jaki widziałam był mocno różowy w fioletowe, duże kropki). 

Wiem, teraz pokiwasz głową i powiesz, że jest po prostu farbowany. To jasne, ale czym? Jakich barwników używają producenci papieru toaletowego, żeby ubarwić nam czynności fizjologiczne? 

Zwróć uwagę, że na etykiecie nie znajdziesz żadnych informacji. Zero składu. Przepisy nie regulują tych kwestii. Producenci nie mają żadnego obowiązku informowania nas, co dodają do papieru toaletowego. Prawdopodobnie im bardziej intensywny kolor, tym więcej barwnika.

Rachunek ekonomiczny wskazuje, że skoro nie ma obowiązku podawania składu, stosuje się najtańsze barwniki. Na pewno nie neutralne i obojętne.

Podobnie z zapachami. Papier toaletowy o zapachu morskiej bryzy :), kokosa, z dodatkiem balsamu i co tam jeszcze sobie wymarzysz. Jakie substancje są stosowane? Jakie „balsamy”? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Raczej również nie są to naturalne, hipoalergiczne balsamy i zapachy, bo producent z pewnością pochwaliłby się tym.

Łatwo się domyślić, że są to raczej najtańsze środki chemiczne, które mają wywołać efekt. A jak Twoje pośladki, czyli najbardziej delikatna skóra, reaguje na tą „morską bryzę”? 

Nie znalazłam żadnych badań na ten temat. Wypada poczekać nam na obowiązek umieszczania składu papieru toaletowego. W końcu mamy prawo wiedzieć, czego stosujemy do najbardziej delikatnych partii naszego ciała, prawda?

Jeśli chodzi o mnie, wybór jest zawsze dość jasny. Używam papieru makulaturowego. Jest wydajniejszy, mniej się go zużywa, wiem, że nie zawiera żadnych barwników i balsamów. Może pozostałości farb drukarskich, ale przecież wielokrotnie podgrzewane i przetwarzane. Może nie pachnie kokosem w całej łazience, może jest szorstki, ale to nawet lepiej. Szorstki papier toaletowy zapobiega hemoroidom, nie uczula – jest normalny. Nie udziwniony. I do tego ekologiczny. 

Naprawdę wolę ten szary, zwyczajny, od tego tłoczonego, z przesłaniem, wybitnymi cytatami, w kropki, kolorowego. Wolę wiedzieć, czego używam. 

Dobrej niedzieli,
Ewelina

Grafika ze strony http://pudelekx.pl


sobota, 4 czerwca 2016

GIF wstrzymał...

Główny Inspektor Farmaceutyczny podjął decyzję o wstrzymaniu w obrocie i stosowaniu na terenie całego kraju kilku serii produktu leczniczego Lignocainum Jelfa (Lignocaini hyrdochloridum), 20 mg/g, żel, 1 tuba 30 g typu U z kaniulą.

Decyzją zostały objęte serie o numerach:
- numer serii: 504381, data ważności: 04.2017,
- numer serii: 505151, data ważności: 05.2017,
- numer serii: 505471, data ważności: 05.2017,
- numer serii: 506021, data ważności: 06.2017.

Podmiotem odpowiedzialnym jest PharmaSwiss Ceska Republika s.r.o.

Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Powodem decyzji były podejrzenia braku spełnienia wymagań jakościowych podanego produktu leczniczego w zakresie rozszczelnienia opakowania bezpośredniego.

Lek Lignocainum Jelfa typu U stosuje się w urologii.


czwartek, 2 czerwca 2016

Dym papierosowy ułatwia niektórym bakteriom kolonizację jamy ustnej

Naukowcy z Uniwersytetu Louisville School of Dentistry opublikowali na łamach czasopisma "Tobacco Induced Diseases" wyniki ciekawych badań.
Okazało się, że dym papierosowy ułatwia niektórym bakteriom kolonizację jamy ustnej. Niestety są to bakterie, których celem jest walka z układem odpornościowym organizmu.


W skład dymu tytoniowego wchodzą tysiące różnych substancji. Są wśród nich takie, które są czynnikiem ułatwiającym tworzenie bakteryjnego mikrofilmu.
Taki biofilm składa się z różnych mikroorganizmów złożonych i współistniejących struktur wielogatunkowych. Stwierdzono na podstawie badań, że bakterie mogą tworzyć warstwy biologiczne na większości powierzchni takich jak zastawki serca, zębów i dziąseł oraz śluzówki układu oddechowego.

Omówienie raportu w artykule "Tobacco Smoke Promotes Bacterial Resilience According To Study" na stronach Science World Report.