poniedziałek, 20 czerwca 2016

Ewelina: Zdrowa żywność, czyli jaka?

Tradycyjnie już porcja wiadomości (tym razem ekologicznych) od Eweliny Dreli z Mapy Zdrowia.

Witaj,

Jak się miewasz? Nie wiem, jak Ty, ale ja ostatnio mam pewien kłopot. Od początku sezonu chcę kupić prawdziwe truskawki. Próbowałam już różnych opcji. Były takie z gminy ekologicznej i z targu, rzekomo od rolnika, próbowałam w pobliskim warzywniaku i….wszędzie to samo. 

Pięknie wyglądają, obłędnie pachną, a w smaku – trawa. Ale nie tracę nadziei. (...) mam zamiar wykorzystać dzisiejszą piękną pogodę  i pojadę za miasto na wycieczkę rowerową. Może tam znajdę takie prawdziwe, pyszne, soczyste truskawki.

Grafika ze strony http://tapety.tja.pl/

A wracając do tematu dzisiejszego listu, chciałam Ci dzisiaj opowiedzieć trochę o ekologicznej żywności. Czy jest naprawdę zdrowsza i lepsza od tej tradycyjnej? Czy wraz z wyższą ceną idzie w parze świetna jakość? Jak to naprawdę jest?

Przede wszystkim warto wyjaśnić, że jest pewna znacząca różnica pomiędzy żywnością ekologiczną, a zdrową żywnością. Dzisiaj pojęcie „zdrowa żywność” to chwyt marketingowy. Producenci żywności piszą to wyraźnie i wielkimi literami na prawie każdym opakowaniu, aby zachęcić Cię do zakupu. 

Aby produkt był ekologiczny, producent musi spełnić szereg norm i zaleceń, nie wystarczy samo zapewnienie. Rada Europy wydała rozporządzenie, w którym ściśle i jasno określiła kryteria, według których powinna być uprawiana i produkowana żywność ekologiczna 

Oznacza to między innymi, że: 
• do produkcji nie używa się żadnych środków chemicznych, sztucznych nawozów. Jedyne nawozy stosowane przez producentów żywności ekologicznej to obornik, minerały, kompost;
• w żywieniu zwierząt stosuje się naturalne pasze bez hormonów i antybiotyków. Możliwa jest jedynie częściowa domieszka zdrowej paszy konwencjonalnej. Pasza podawana zwierzętom musi pochodzić z ekologicznych, nieskażonych chemią i pestycydami pastwisk;
• przynajmniej 95 % produktu musi być wytworzone metodami naturalnymi. 

Każde gospodarstwo sprzedające żywność ekologiczną powinno mieć specjalny certyfikat, który potwierdza naturalne pochodzenie żywności. Taki certyfikat bardzo trudno uzyskać, a jednocześnie niezwykle łatwo stracić. Uprawy i hodowle są ściśle i szczegółowo badane i monitorowane. 

Wystarczy, że użyje się antybiotyków lub sztucznych nawozów. Skutkuje to nie tylko utratą certyfikatu, ale też nałożeniem bardzo wysokiej kary finansowej. Nieuczciwość w stosunku do konsumentów po prostu się nie opłaca. 

Czy jednak żywność ekologiczna jest faktycznie zdrowsza od tej tradycyjnej? Czy warto zapłacić więcej, żeby jeść zdrowiej? Naukowcy, którzy przeprowadzali badania porównywali składniki i wartości odżywcze poszczególnych warzyw, owoców i pieczywa z gospodarstw ekologicznych oraz tych konwencjonalnych, które stosują sztuczne nawozy. 

Okazało się, że produkty ekologiczne zawierają więcej witamin i składników mineralnych (w tym o ok. 30 % więcej witaminy C). Co ważne, ekologiczne warzywa i owoce zawierają znacznie mniej szkodliwych substancji, min. azotynów i nie dostarczają żadnych toksycznych substancji do organizmu. Za to ekologiczne warzywa i owoce mają sporo więcej antyoksydantów.

Z drugiej strony, produkty tradycyjne zawierają sporo rakotwórczych metali ciężkich, pestycydów i substancji chemicznych. W rolnictwie konwencjonalnym stosuje się ponad 400 różnych sztucznych substancji chemicznych. Stosowanie ich w gospodarstwach ekologicznych grozi utratą certyfikatu oraz nałożeniem ogromnych kar finansowych.

Te wnioski mówią chyba same za siebie. Nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że lepiej zapłacić więcej i zjeść mniej prawdziwego jedzenia, niż truć się chemią za własne pieniądze, tylko dlatego, że wydaje się to być taniej. Żywność ekologiczna daje Ci pewność, że produkt ma nie tylko duże walory smakowe, ale też odżywcze i zdrowotne. 

Zdrowej niedzieli,
Ewelina

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza