poniedziałek, 4 lipca 2016

Ewelina: Jedne z najzdrowszych na świecie

Zapraszam do zapoznania się z najnowszym tekstem Eweliny Dreli z Mapy Zdrowia:

Witaj,

Jak się miewasz? Wybierasz się już na wakacje? Mam nadzieję, że upały nie dają Ci za bardzo w kość. 

Ja od kilku dni rozkoszuję się jednymi z najzdrowszych owoców na świecie. Właśnie kilka dni temu zaczęły już dojrzewać. 

Maliny. Czemu są tak zdrowe? I jakie mają właściwości?

Zdjęcie ze strony http://www.wymarzonyogrod.pl/

Nie dość, że pięknie wyglądają na krzaku, są pyszne, soczyste i słodkie, nadają się nie tylko na dżem czy sok, ale pasują do wielu innych potraw, to jeszcze mają mnóstwo właściwości zdrowotnych. 

Ich intensywny smak i zapach zawdzięczają olejkom eterycznym. Maliny zawierają ich ponad 100. Ale to jeszcze nie wszystko.

Maliny zawierają również kwasy organiczne, między innymi salicylowy (który jest naturalnym odpowiednikiem aspiryny), jabłkowy i cytrynowy. Co więcej, są bogate w pektyny i antocyjany.

Maliny zawierają również całkiem sporo łatwo przyswajalnego błonnika.  To oznacza, że jedzenie malin wspomaga działanie naszej najlepszej mikstury. Idealnej zwłaszcza na czas lata i upałów, kiedy organizm potrzebuje dodatkowego turbodoładowania i oczyszczenia z toksyn i złogów.

Powiem Ci szczerze, że maliny to moje najsłodsze letnie wspomnienie z dzieciństwa. Kiedy pojawiały się na stole, to był znak, że zaczyna się okres beztroskich wakacji. Babcia kupowała ich zawsze dużo, wręcz całe wiadra, żeby zrobić przetwory, soki, dżemy, ale też żeby nasycić się ich smakiem.

Nie wiem, czy była świadoma tego, że maliny to prawdziwa bomba zdrowotna i witaminowa. Zawierają mnóstwo witaminy C, E, B1, B2 i B6. Dodatkowo pełne są minerałów – potasu, magnezu, żelaza i wapnia. 

Pamiętam do dzisiaj, jak cały dom babci pachniał smażonymi malinami na dżem i gotującym się sokiem. Co rano budził mnie ten słodki, upojny zapach. Potem, przez całą zimę były naturalne lekarstwa. 

Przy każdym przeziębieniu dostawałam sok malinowy. Dziwiło mnie to. Teraz już wiem, że zarówno owoce jak i liście malin są naturalnym lekiem przeciwgorączkowym i napotnym. W dodatku świetnie smakuje, więc takie leczenie to naprawdę czysta przyjemność. 

Babcia dodatkowo suszyła w lecie liście malin, a potem robiła z nich napar, kiedy zdarzyło się złapać biegunkę lub jakąś grypę jelitową. Dodatkowo cenna informacja dla pań, napar z liści malin łagodzi bóle miesiączkowe i skurcze macicy. 

Nie wiem jak Ty, ale ja w tym okresie najbardziej lubię jeść świeże maliny, w zasadzie w każdej postaci. Dzisiaj rano na przykład, (...) przygotowałam sobie prawdziwą ucztę. Płatki owsiane z odrobiną tegorocznego miodu rzepakowego i świeżymi malinami. Mniam! Pycha!

Dobrej niedzieli,
Ewelina

O malinach pisałem już rok temu. Zapraszam do przeczytania.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza