wtorek, 16 sierpnia 2016

Ewelina: Cała prawda o lodach

Ewelina Drela z Mapy Zdrowia, w swoich niedzielnych tekstach przybliża nam zasady zdrowego odżywiania, oraz problemy z tym związane.

Tym razem - o lodach.

Witaj,

Jak się miewasz? Jak mijają Ci wakacje? Mam nadzieję, że bez względu na wszystkie okoliczności udało Ci się trochę odpocząć tego lata. 

Znasz mnie już trochę więc wiesz, że lubię obserwować ludzi, ich zachowania i przyzwyczajenia. Tym razem będąc na zakupach w sklepie zauważyłam ciekawą rzecz.

Prawie nikt nie wychodził ze sklepu, dopóki nie zaopatrzył się w wielkie pudło lodów. Owocowe, kakaowe, śmietankowe, większe, mniejsze, różne. 

Pomyślałam sobie, że przecież jest lato, cóż w tym dziwnego. Tego samego dnia wyszłam na spacer i… znów to samo. Każdy idzie dzierżąc w ręku lód na patyku, w kubeczku, rożku. 


Różnokolorowe gałki (lub kulki - jak wolisz) rozpływały się w sierpniowym słońcu. Wygląda na to, że faktycznie jesteśmy miłośnikami lodów. Dlatego postanowiłam przyjrzeć się tej sprawie.

Wybrałam się na małe śledztwo do hipermarketu (tam nikogo nie dziwi, że bierzesz coś do ręki, czytasz skład i odkładasz).

Wyniki? Opłakane. Po raz kolejny wniosek mam tylko jeden: płacimy ciężkie pieniądze kupując coś, co nam szkodzi. 

Bo jak wyjaśnisz obecność czegoś, co nazywa się odtworzone mleko odtłuszczone? Albo ziemniaczany syrop glukozowy?

To jednak nie największe hity. W kilku deserach w składzie znalazłam alkohol. Ciekawe, jaka zawartość? Tego producent już nie podał.

W zasadzie większość lodowych deserów zawierała utwardzone tłuszcze roślinne, jednak nikt nie podał zawartości tłuszczów trans. Wszystkie były bogato oblane syropem glukozowo-fruktozowym. (...)

Co w sumie normalne, im bardziej udziwniony smak lodów, tym więcej ma w sobie chemii. Zagęstniki, emulgatory, aromaty, pojawiają się w składzie tuż po mleku i syropie glukozowym. Większość deserów lodowych jest też bogata w „witaminę” E: E410, E412, E150c i tak dalej. Aż szkoda wymieniać. 

A jeśli wydaje Ci się, że sorbety owocowe są zdrowsze, uważaj. Teoretycznie są zdrowsze, bo produkuje się je na bazie soków owocowych i nie zawierają mleka. Praktycznie – zawierają śladowe ilości soku z koncentratu (ok. 2 % maksimum), a cała reszta to woda, cukier, barwniki i aromaty. 

To wszystko brzmi strasznie pesymistycznie, prawda? Rozumiem Cię, możesz się złościć, że przecież nie każdy ma w domu urządzenie do lodów, nie każdy ma czas, bo to przecież czasochłonne. 

Obraz ze strony http://pichcenie.pl/

Ale mam też dla Ciebie świetną wiadomość. Nie tak dawno dostałam od swojej znajomej świetny przepis na domowe, zdrowe i pyszne lody. Sam decydujesz, jak słodkie mają być, a co najważniejsze, nie zawierają żadnego mleka, żadnej wody i ani grama chemii. 

Chcesz? Proszę bardzo. Będziesz potrzebował:
• 3 banany
i dodatki:
• 4 łyżki naturalnego kakao lub
• 4 łyżki masła orzechowego lub 
• ulubione owoce sezonowe lub
• 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub
• 1 łyżeczka wiórków kokosowych.

Tak naprawdę wszystko to, co lubisz w lodach.

Banany obierz ze skórki i pokrój w plasterki. Niech każdy ma ok. 1 cm. Włóż do woreczka i wrzuć do zamrażarki na 2-3 godziny. Najlepiej na dzień przed. 

Następnego dnia do blendera wrzuć zamrożone banany i to, co lubisz najbardziej. Moje ulubione połączenia to:
banany+maliny - wychodzą lody malinowe,
banany+masło orzechowe+syrop klonowy - lody orzechowe,
banany+mleko kokosowe+wiórki kokosowe - lody kokosowe.

Zblenduj wszystko na gładką masę i wrzuć na chwilę do zamrażarki. Gotowe! Pycha! Bez cukru, bez innych świństw. 

W tym roku spróbowałam do bananów dodać jarmuż. Palce lizać!

Dobrej niedzieli,
Ewelina

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza