wtorek, 9 sierpnia 2016

Ewelina: Groźna dla zdrowia folia aluminiowa

Kolejny tekst Eweliny Dreli z Mapy Zdrowia:

Witaj,

Jak mijają Ci wakacje? Mam nadzieję, że mimo urlopu nie porzuciłeś zdrowych nawyków? (...)

Dzisiaj będzie krótko, ale rzeczowo. (Wiem, często to obiecuję, a potem piszę długi list, ale tym razem naprawdę będzie krócej. Zdecydowałam, że opowiem Ci dzisiaj o czymś, co jest szkodliwe dla Twojego zdrowia, a Ty nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.

Folia aluminiowa.

Zdjęcie ze strony http://www.seromaniacy.pl/

Ponad 90 % Polaków używa jej w kuchni, nie tylko do przechowywania żywności, ale też do pieczenia. Używamy aluminiowych patelni pokrytych teflonem, aluminiowych tacek na grilla, folii aluminiowej do pieczenia ziemniaków, ryb czy warzyw.

Bez tłuszczu, to przecież zdrowiej, prawda?

No właśnie niekoniecznie. Okazuje się, że folia aluminiowa nie tylko nie jest zdrowa, ale wręcz trzeba jej unikać. Światowa Organizacja Zdrowia, która do tej pory milczała, zabrała głos.

Naukowcy przestrzegają, że aluminium, zwłaszcza podgrzane, przedostaje się do żywności, a wraz z nią do naszego organizmu i tam odkłada się nieodwracalnie w kościach i mózgu.

Na ten moment uważa się, że to może być jedną z przyczyn osteoporozy oraz choroby Alzheimera oraz zaników pamięci.

Rozumiesz to?

Nie wiem jak Ty, ale ja jestem wkurzona. Po prostu wkurzona. Całe lata wmawiano nam, że folia jest zdrowa, ułatwia gotowanie bez tłuszczu, wciskało się nam tacki do grilla i innowacyjne aluminiowe patelnie.

Po kilkunastu latach ostrzega się nas, że „ups, chyba to jest szkodliwe”.

Podobna sytuacja jest z konserwantami, żywnością GMO i innymi wynalazkami. Teraz mamy dozwolone normy, wszystko jest w porządku. Co będzie za kilkanaście lat? Być może znów usłyszymy oświadczenie że „ups, to Was zabija, unikajcie tego”.

Tak naprawdę to postanowiłam sobie, że na czas wakacji te listy będą pozytywne, zabawne. I masz. Nie wytrzymałam. Ale tak pomyślałam, że wakacje to sezon grillowy, to czas na jedzenie ryb i ziemniaków w folii (bo przecież zdrowsze niż smażone), więc powinieneś wiedzieć.

W moim domu aluminium dostało nakaz eksmisji. Wyrzuciłam wszystkie folie, patelnie, tacki, wszystko. Z wielkim trudem znalazłam patelnię stalową, pokrytą teflonem. W sklepach wciąż próbuje nam się wciskać szkodliwy badziew, po obniżonych cenach.

Znaleźć stalową patelnię to jest sztuka. Ale warto. Podobnie folia aluminiowa - czerwona kartka na zawsze. Nie użyję jej nawet do zawijania kanapek.

Zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego nikt nie odpowiada za to wciskanie nam głupot? Czemu ludzie, którzy kilkanaście lat temu przekonywali, że to zdrowy zamiennik tłuszczu i smażenia, teraz chodzą bezkarnie po ulicy?

Choć w sumie… kilkadziesiąt lat temu uważano, że papierosy to tak naprawdę nic złego. Dzisiaj wiemy, że to jedna z głównych przyczyn wielu nowotworów. Wiem z doświadczenia, jak wygląda oddział torakochirurgii, bo mój ojciec wypalił sobie raka płuc. Długo na to pracował.

Tak czy siak. Zachowaj czujność, unikaj folii aluminiowej, zwłaszcza tej podgrzewanej.

Zdjęcie ze strony http://przewodnikpanidomu.pl/

(...) Jeśli oczyszczasz organizm regularnie, jest szansa, że część „aluminiowej żywności” zostanie bezpiecznie wydalona.

Dobrej niedzieli,
Ewelina

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza