piątek, 2 września 2016

Jak to jest z tymi węglowodanami


Niedawno Tomasz Kobosz zamieścił w serwisie Medexpress ciekawy artykuł "Węglowodany, które pomagają schudnąć". Warto zastanowić się nad jego treścią.


Wiele popularnych diet - nie tylko odchudzających - zaleca ograniczenie spożycia węglowodanów do minimum. Czy to dobry pomysł?

- Drastyczne ograniczenie podaży węglowodanów w krótkiej perspektywie ułatwia zrzucenie nadmiarowych kilogramów, jednak uzyskany efekt jest nietrwały - tłumaczy Rebecca McManamon z British Dietetic Association. 
- Węglowodany stanowiły istotną część naszej diety od zarania dziejów. Szczególnie cennym związkiem z tej grupy jest tzw. skrobia oporna - dodaje specjalistka.

Jej bogatym źródłem są rośliny strączkowe, produkty pełnoziarniste, a nawet ryż i ziemniaki oraz niedojrzałe banany. Nazwa „skrobia oporna” odzwierciedla jej oporność na enzymy trawienne. Fizjologiczne działanie skrobi opornej, zaliczanej do składników błonnika nierozpuszczalnego, jest podobne jak jego rozpuszczalnych form: zwiększenie masy kału, obniżenie pH w jelicie grubym, stabilizacja poziomów glikemii.

- Proste skojarzenie „węglowodany = niezdrowe” jest więc zasadniczym błędem. Wszystko zależy od ich typu, a także, oczywiście, od zjadanych ilości. Nie brakuje mocnych dowodów naukowych na to, że węglowodany skrobiowe są dla naszego zdrowia korzystne - podkreśla R. McManamon.

Co ciekawe, w niektórych ugotowanych potrawach - takich jak makaron, ziemniaki i ryż - zawartość skrobi opornej wzrasta, gdy pozwoli się im ostygnąć. Innym mało znanym faktem jest to, że spożywanie potraw bogatych w ten rodzaj skrobi zwiększa stężenie serotoniny (potocznie zaliczanej do tzw. hormonów szczęścia) w mózgu.


Może nadszedł czas, aby zmienić swoje przyzwyczajenia jedzeniowe i dzięki serotoninie cieszyć się życiem?
Radosnego smacznego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz