poniedziałek, 19 grudnia 2016

Ewelina: Czasami jest już za późno

Cotygodniowa porcja wiedzy od Eweliny Dreli z Mapy Zdrowia.


Witaj,

Jak się miewasz? Jak Twoje przygotowania do Świąt? Dzisiaj, kiedy się obudziłam, na zewnątrz miałam prawdziwe lodowisko. Dzieci sąsiadów z naprzeciwka z radością patrzyły, jak ludzie czołgają się po lodzie :) i co chwilę wybuchały gromkim śmiechem, kiedy ktoś wywinął orła. W końcu to tylko dzieci. :)

Jakiś czas temu znajomy zapytał mnie jakie jest najgorsze słowo na świecie. Miałam z tym kłopot, bo do głowy przyszły mi słowa odrzucenia, śmierć, choroba. A on zapytał mnie: „A co powiesz na słowo „za późno”?”

Zamurowało mnie. Za późno - tak, miał rację, po jakimś czasie dotarło do mnie, że to najgorsze słowo, jakie istnieje.

Kiedy ktoś mówi „za późno”, to znaczy, że przegapiłeś swoją szansę, że nic, absolutnie nic nie da się już zrobić.

Nie tak dawno spotkaliśmy się, żeby porozmawiać. I znów pojawiło się słowo „za późno”.

Doświadczyłeś tego kiedyś tak, że dotkliwie Cię to zabolało? To często dotyczy relacji, ale zdarza się, że zdrowia i życia również.

Zdrowy styl życia? Będę miał na to czas  na emeryturze. Póki co, może jeszcze jeden fast food. Odpowiednie odżywianie? Może od nowego roku. Zrobię, będę, zdecyduję się…

Wychodzi na to, że niemal wszyscy żyjemy w jakiejś bliżej nieokreślonej czasowo rzeczywistości, w mitycznym „kiedyś”. Jeść więcej owoców i warzyw? No kiedyś trzeba będzie się za to zabrać. Poświęcać więcej czasu swoim najbliższym, dawać im więcej miłości? Kiedyś o tym pomyślę.

Są jednak takie chwile w życiu, kiedy dosłownie w sekundę stajemy się mądrzejsi. Kiedy nasze życie, lub życie naszych bliskich jest zagrożone, kiedy pojawia się choroba lub śmierć, wtedy przychodzi otrzeźwienie.

Moja znajoma przez 20 lat walczyła z mężem, żeby przestał palić. Dwa zawały - to było mało. Tydzień temu dostał diagnozę - rak płuc. Natychmiast, w sekundzie rzucił palenie. Niestety, jest już za późno.

Podobnie było z moim ojcem, nie docierały argumenty, że zatruwa nie tylko siebie, ale też dzieci i cała rodzinę. Dopiero diagnoza - rak - i wielki płacz spowodowały, że zrezygnował z nałogu od razu. A potem lata i miesiące spędzone w szpitalu. Było za późno.

Inna znajoma - wiele razy rozmawiałyśmy o tym, że trzeba zdrowo się odżywiać. I przestać mówić „no kiedyś trzeba o tym pomyśleć”, a raczej „od teraz zaczynamy zdrowy styl życia”. Tłumaczyła, że jej mąż nigdy nie zdecyduje się na żadne mikstury czy oczyszczanie organizmu.

Jakiś czas temu usłyszał diagnozę: rak jelita. Mimo, że zaczął to oczyszczanie organizmu, kuracje ziołowe, zdrowe odżywianie. Przestał tak dużo pracować, poświęcał czas rodzinie. Niestety. Za późno. Tydzień temu zmarł. Młody człowiek. Za młody na taki koniec.

Nie obiecuj sobie, że kiedyś coś zrobisz, że kiedyś odmienisz swoje życie. Zacznij tu i teraz. Pamiętaj, że przeszłość już nie istnieje, podobnie przyszłość - jeszcze nie istnieje. Liczy się tylko to, co tu i teraz.  Nie ma lepszej pory na to, żeby oczyścić się ze wszystkiego, co Cię zatruwa, mentalnie i fizycznie, pozbyć się złogów i toksyn z organizmu.

Nie musisz poświęcać temu życia. Wystarczą dwie minuty dziennie. (...)

I zacznij od nowa. Zdrowe, pozbawione toksyn życie. Takie, żeby na nic nie było za późno.

Dobrej niedzieli,
Ewelina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz