poniedziałek, 12 grudnia 2016

Ewelina: Zdrowie z beczki - wzmacnia odporność, zapobiega nowotworom

Ewelina Drela z Mapy Zdrowia zaprasza na cotygodniowy felieton.

Witaj,

Jak się miewasz w pierwszą w tym roku, grudniową niedzielę? Czy u Ciebie również spadł śnieg i przykrył wszystko białym, lekkim puchem?

Ja powoli rozpoczynam przygotowania do Świąt. To już tylko nieco ponad 3 tygodnie. Zaczęłam już wszystko planować, szykuję grafik i listę rzeczy do zrobienia i załatwienia. W tym roku znowu będę miała sporo gości na Wigilii.

Do tego wszystkiego potrzebuję min., trzech rzeczy, czyli:
a) zdrowia,
b) cierpliwości,
c) czasu.

Od razu zakładam, że może zabraknąć mi czasu i cierpliwości, ale jeśli nawali zdrowie - no to kaplica. (...) Ważne jest (...) odpowiednie hartowanie organizmu i odżywianie.

No właśnie. Jest coś takiego w tej porze roku, że organizm (a przynajmniej mój organizm), domaga się zaserwowania szczególnie tej jednej potrawy, o której i Ty nie powinieneś zapominać w swojej diecie.

Kapusta kiszona. Znajoma przywozi mi co roku kapustę kiszoną swojej roboty. Dostaję specjalne, drewniane wiaderko przygniecione kamieniem, gdzie kapusta odpoczywa. Po jakimś czasie mogę przełożyć ją do słoików, a najlepiej - zjeść.



Kiedy na dworze jest pierwszy śnieg, to znaczy, że trzeba organizmowi dostarczyć tego eliksiru zdrowia. Ja gotuję kaszę jęczmienną lub gryczaną niepaloną, do tego przygotowuję wołowy gulasz i surówkę z kiszonej kapusty. Mniam! Aż mi ślinka cieknie na samą myśl. A nie dość, że to takie pyszne, to jeszcze naprawdę zdrowe!

Kiszona kapusta zawiera mnóstwo witamin, głównie witaminę C, dzięki której wzmacnia organizm i chroni przed przeziębieniami. Dodatkowo ma dużą ilość witamin z grupy B, witaminy E, K i A.

Jednak to nie wszystko. Kapusta kiszona nie tylko pomaga wzmacniać odporność, ale też jest eliksirem młodości. Zawiera przeciwutleniacze - kartenoidy i polifenole, które opóźniają procesy starzenia i walczą z wolnymi rodnikami.

Dodatkowo, zawarte w kapuście kiszonej fitoncydy mają działanie bakteriobójcze oraz grzybobójcze.

Ta niepozorna, niemal wypchnięta z eleganckich kuchni, potrawa zawiera również niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu związki manganu, cynku, wapnia, potasu, żelaza i siarki.

W trakcie fermentacji wytwarza się w kapuście naturalny kwas mlekowy, który dobroczynnie wpływa na nasz przewód pokarmowy. Uczeni z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN w Olsztynie mówią:

„Bakterie mlekowe wzmagają perystaltykę jelit przyśpieszając pasaż jelitowy, likwidują zaparcia, przywracają prawidłową mikroflorę jelitową po antybiotykoterapii i działają wzmacniająco na nasz system odpornościowy. Kwas mlekowy zakwaszając środowisko działa toksycznie na mikroorganizmy patogenne m.in. na drożdżaki odpowiedzialne za stosunkowo częste zakażenia grzybiczne”.

(...)

Co zatem pozostaje? Jeść kapustę kiszoną, ponieważ nie tylko chroni przed grypą, ale również przed nowotworami, wspomaga trawienie, a do tego jest bardziej lekkostrawna od świeżej kapusty i niskokaloryczna.

A jaki jest mój ulubiony sposób na surówkę z kiszonej kapusty? Do miski wrzucam kiszoną kapustę, starte jabłko, marchewkę, trochę soli, pieprzu, odrobinę cukru, kminek i oliwę. Mieszam. Gotowe.

Dobrej niedzieli,
Ewelina


Zachęcam też do przeczytania artykułu "Uważaj na kiszoną kapustę z folii" na stronach Wirtualnej Polski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz