poniedziałek, 13 marca 2017

Ewelina: Odpowiednia diagnoza TEGO może uratować Ci życie

Felieton Eweliny Dreli z Mapy Zdrowia:
Witaj w marcu

Jak się miewasz? Wreszcie można poczuć wiosnę a powietrzu. Pesymiści twierdzą, że to tylko kilka dni, a potem znów śnieg, ale ja mam nadzieję, że to już na dobre.

Tym bardziej warto teraz zrobić wiosenne porządki w swoim organizmie. Oczyścić, przygotować na cieplejsze dni, dodać potrzebnej energii i zapewnić dużą dawkę odporności na kaprysy pogody. (...)

Dziś kontynuacja tematu, o którym zaczęłam pisać tydzień temu - insulinooporność i to, co na pewno pomoże Ci w walce z tym schorzeniem.

Odpowiednia diagnoza

Insulinooporność to niestety jedna tych przypadłości, które są dość trudne do wykrycia. Zwykle osoby, które się z nią borykają są diagnozowane w kierunku niedoczynności tarczycy i na tym diagnoza się kończy.

Objawy są podobne - problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała, ogólne osłabienie organizmu, problemy z cerą i włosami.

Często jednak niedoczynność tarczycy jest spowodowana nie tyle złą pracą tarczycy ze względu na jej uszkodzenie, ile właśnie wtórnie jako powikłanie insulinooporności lub np. Hashimoto.

Dobry endokrynolog to podstawa. Niezmiernie mało lekarzy zleca tak dokładne badania, jakie są potrzebne i naprawdę mogą uratować zdrowie i życie.

Badanie krzywej cukrowej i insulinowej trzypunktowej

Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo trzypunktowa krzywa cukrowa i insulinowa jest ważna w odpowiedniej diagnozie.

Niestety wyobraź sobie, że w laboratoriach niechętnie ją wykonują. Tradycyjnie (np. kobietom w ciąży) wykonuje się badanie krzywej jedynie dwupunktowej.

Nie daje jednak ona prawdziwego obrazu. Dwupunktowa - to znaczy, że krew jest pobierana tylko dwa razy- pokazuje ona podwyższony poziom cukru i insuliny i pokaże pewną nieprawidłowość.

Nie pokazuje jednak najważniejszego: jak po 2 godzinach organizm radzi sobie z metabolizmem cukrów. I o ile krzywa dwupunktowa pokaże problemy diabetologiczne, może nie ujawnić w pełni czy problem nie jest innego typu.

Aktywność fizyczna podstawą leczenia

W sumie - nic nowego - możesz powiedzieć. Jednak w przypadku problemów z utrzymaniem odpowiedniej masy ciała w insulinooporności problem jest bardziej złożony.

Tutaj aktywność fizyczna to absolutna podstawa. Jednak trening musi być o umiarkowanym stopniu intensywności. Odpada popularna ostatnio na przykład tabata, która u zdrowej (!) osoby powoduje kilkukrotnie szybsze spalanie tłuszczu.

Odpada też ostry trening interwałowy i inne rodzaje wysiłku popularnie określone jako „spalacze tłuszczu”. Są one przeznaczone i faktycznie dobrze działają dla osób generalnie określonych mianem zdrowych - takich, których wahania wagi są spowodowane permanentnie złą dietą, brakiem aktywności i lenistwem.

Jeśli jednak powodem problemów z „oponkami” jest nieprawidłowe działanie jakiegoś organu lub hormony, wysiłek musi być umiarkowany i regularny, im częściej tym lepiej.

Przede wszystkim chodzi o pobudzenie układu krwionośnego, limfatycznego, mięśni do pracy. Już piszę o co chodzi.

Otóż intensywny wysiłek fizyczny, trening, który w normalnych, zdrowych warunkach powoduje spalanie tłuszczu powoduje też wydzielanie hormonu stresu – kortyzolu.

Taki incydentalny i intensywny wysiłek jest bowiem traktowany przez organizm jako reakcja na zagrożenie. Wydziela się też więcej testosteronu. Oba te hormony powodują, że u osób z rozregulowanym układem hormonalnym lub zaburzonym metabolizmem tłuszczyk nie chce się spalać mimo wysiłku i ćwiczeń.

Zatem jaki trening byłby najlepszy? Umiarkowany, aerobowy, trwający około godziny czasu, najlepiej jeszcze doprawiony poranną i wieczorną 15 minutową serią ćwiczeń na skakance, trampolinie.

Nie musi to być sensu stricte trening - zamień windę na schody, jeśli jeździsz samochodem - przesiądź się na rower, jeśli jeździsz komunikacją, wysiądź dwa przystanki wcześniej i idź na piechotę.

Spaceruj dużo, zrezygnuj ze schodów ruchomych. Chodzi o to, żeby naturalnie ruszać się więcej.

Czy wiesz, że nasi przodkowie przechodzili na piechotę średnio 6 km dziennie? A dziś? Udaje Ci się przejść chociaż 2 km? Pamiętaj więc, że trening to podstawa przy zaburzeniach metabolizmu jakim jest insulinooporność.

Dieta, dieta, dieta...

Krótka piłka - unikasz cukru jak ognia. Cukru w każdej postaci - biała mąka, glukoza, fruktoza, cukier biały, trzcinowy, brzozowy, kokosowy i każdy inny (choćby nawet obiecywali na opakowaniu cuda), skrobia, owoce, słodkie i bogate w skrobię warzywa.

Tu nie będę się rozpisywać - poprzedni mail nakreślił sprawę diety.

Jak widzisz warto żyć zdrowo i aktywnie, jak najzdrowiej, szczególnie wtedy gdy zdrowie dopisuje - profilaktycznie. A kiedy pojawiają się problemy ze zdrowia - prawidłowa diagnoza to podstawa.

Miłego i zdrowego dnia!
Ewelina 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz