niedziela, 11 czerwca 2017

Szymon Majewski: Niebiańska linia



Szymon Majewski: Niebiańska linia

Czyli Dziadek i Mama dzwonią z nieba z urodzinowymi życzeniami.  

Wczoraj miałem 50 urodziny i nie uwierzycie, co się stało.

Z nieba zadzwonili do mnie moja Mama i Dziadek. Oto zapis tej rozmowy.

- Mama!?

- Cześć synku, dzwonię z nieba, chciałam ci złożyć życzenia z okazji pięćdziesiątych urodzin!

- Dziękuję Mamo…

- O masz! Szymon, słyszę, że niewyspany jesteś?

- Pisałem wczoraj ten tekst. Skończyłem o pierwszej w nocy.

- Nie powinieneś rano pracować?

- Rano nie mam głowy do pisania.

- Bo myślisz o niebieskich migdałach. Powinieneś się skupić, tyle razy Ci mówiłam.

- Kiedyś się skupię, na razie nie umiem. A jak u ciebie?

- U mnie… niebo w gębie, tu są same ciastkarnie.

- To znowu przybędzie ci kilogramów, Mamo, miałaś dbać o linię.

- Właśnie, ale tu jest odwrotnie, jem i tracę kilogramy. Zaczynam dzień od szarlotki.

- Zawsze mówiłaś, że to dietetyczne ciasto, że to same jabłka.

- Kłamałam, to sam cukier. A wiesz, że w końcu udało mi się tu skończyć studia, jestem lekarzem.

- Tak jak marzyłaś! Zaraz, ale tam się chyba nie choruje?

- Nie. Ale bawimy się w służbę zdrowia, wymyślamy sobie choroby i leczę lekami, których nie ma.

- Nawet głowa tam nikogo nie boli?

- Nie, ja sobie wymyślam czasami bóle w stawach, żeby nie było za dobrze. Ale poczekaj Szymon, dam ci Dziadka. Chodź tato, Szymek.


Dziadek i mama

- Hej, super! Dziadku mam 50 lat!

- A ja 114!

- Świetnie i jak się czujesz?

- Namalowałem zachód Jowisza i zreperowałem anielskie sanki.

- A co ze słuchem, słyszysz mnie?

- Nie, ale wiem co mówisz.

- Skąd?

- Tu się wszystko wie, wnusiu. A powiedz, robisz wszystko na bieżąco, nie zostawiasz na ostatnią chwilę?

- Nie. Czasami coś tam zostanie na ostatnią chwilę, ale za to ciągle się nie spóźniam, tak jak kazałeś.

- No właśnie, bo wiesz, że Napoleon…

- …przegrał bitwę bo spóźnił się generał.

- Tak! …a masz narzędzia?

- Tak! Mam nawet jeszcze twój stary młotek.

-  Świetnie! Bo wiesz, że…

- …mężczyzna powinien mieć narzędzia.

-  I zawsze zapas śrubek. I jak chcesz wskakiwać do rzeki na główkę…

- …to muszę sprawdzić dno!

- Tak! Wnuczku, a jak tam na świecie? Spokój?

- Nie od końca, trochę jak w 37-ym.

-  To jakby co, pamiętaj, jak pójdziesz na front, niech ci żona za kołnierzem coś wyszyje, cokolwiek od siebie, to pomaga. Patrz, żyję w niebie do dziś.

- Ok, zapisałem…

- Dobra, Szymku, Ok, muszę kończyć, bo spotykam się z kolegami z Powstania, codziennie się spotkamy o 17.00, jest tu nas coraz więcej. Potem idziemy na ryby. Tu zawsze bierze. Chwila, jeszcze mama.

- Szymek?

- Tak.

- Uważaj na kleszcze bo bolerioza szaleje i ucałuj Zosię i Antka. Pa…

- Pa.

- Haha! Dziadek szukał wędki i zasnął na kanapie.



Szymon Majewski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz