poniedziałek, 4 września 2017

Ewelina: A po czwarte - nigdy się nie poddawaj



Cotygodniowa informacja (inspirująca) 
od Eweliny Dreli z Mapy Zdrowia:




Witaj,

Tak sobie myślę - co tydzień próbuję Ci przekazać coś istotnego na temat nawyków żywieniowych i zdrowego stylu życia.

Stosowanie ich wcale nie jest proste - wiem to z własnego doświadczenia. Wiem, że zdrowiej jest zjeść pomidora czy truskawki zamiast lodów i czekolady, wypić wodę mineralną zamiast szklanki coli, czy unikać fast-foodów.

Ale życie jest życiem - czasem zdarzy się wielka ochota na coś słodkiego. Czasem trafi się wypad ze znajomymi na pizzę. Trudno udawać zgreda i zamawiać sałatkę, gdy wszyscy wybierają coś innego. Czasem się udaje, ale nie zawsze. (...)

Pewnie masz tak samo, prawda? No nie mów, że nie zdarza Ci się zgrzeszyć. Nie wierzę.

Nie załamuj się. Drobne przewinienia naprawdę zdarzają się każdemu. Ale też jest na nie sposób.

Warto być gotowym na wyjścia ze znajomymi, kiedy to najczęściej zdarza nam się zarzucać zdrowe nawyki. Po pierwsze - przed wyjściem po prostu się najedz.

Dzięki temu, nawet jeśli głód się pojawi - wystarczy zamówić coś niewielkiego (również dzięki temu mało szkodzącego Twoim nowym nawykom). Dobrze jest też pochodzić po knajpkach i wyszukać takie, w których menu jest choć trochę lepsze.

Daj sobie miejsce na to żeby od czasu do czasu (byle nie za często!) zrobić sobie Dzień Jedzenia Wszystkiego. Raz w tygodniu/raz na dwa tygodnie.

Wtedy z góry przygotowujesz się na to, że może coś nie do końca było zdrowe i nie będziesz się samobiczować za pizzę czy słodycze.

Może też warto powiedzieć swoim znajomym że zacząłeś zdrowiej się odżywiać - ludzie często się tego wstydzą i wolą się tym nie chwalić - może się zdziwisz i do Ciebie dołączą.

Jeśli nie jesteś zwolennikiem jedzenia na mieście i Twoje grzeszki dotyczą wyłącznie podjadania słodyczy albo niezdrowych dań, jak zupki z proszku czy wysoko przetworzona żywność - najczęściej problem jest jeden.

Wychodzisz z domu lub zajmujesz się czymś przez długi czas, atakuje Cię wilczy głód i chcesz go zaspokoić jak najszybciej.

Sięgasz po coś, co jest pod ręką, co można w krótkim czasie przygotować. Najczęściej jest to kostka czekolady, zupka z proszku, słabej jakości wędlina czy czipsy. (...)

Na to też jest rada. Ja na przykład, siadając do pracy, przygotowuję sobie obraną marchewkę i kilka jabłek. Staram się gotować obiad dzień wcześniej, żeby potem nie zapychać się byle czym, kiedy zgłodnieję.

Ale tak naprawdę - to wcale nie jest najgorsze, że zgrzeszysz. To jest pół biedy. Mówi się, że „najtrudniejszy pierwszy krok”. Nieprawda. Najtrudniej jest wytrwać w postanowieniu, zwłaszcza wtedy, kiedy upadasz.

Zatem najczęściej, kiedy zdarzy Ci się odstępstwo od zdrowych nawyków, po prostu porzucasz zdrowe jedzenie. Myślisz sobie, że to już bez sensu. Nic z tych rzeczy. Wtedy to dopiero nabiera sensu.

I po czwarte - nigdy się nie poddawaj. Uzależnienia od niezdrowego jedzenia nie można zwalczyć tak, jak innych złych nawyków. Musisz jeść, dzięki temu żyjesz.

Pamiętaj - to zawsze jest wyzwanie i pokusa. Jedna chwila słabości wcale nie oznacza, że trzeba się poddać. Tu chodzi o Twoje życie i zdrowie.

Dobrej niedzieli,
Ewelina


PS. Nawet jeśli porzuciłeś zdrowy styl życia i oczyszczanie organizmu - spróbuj wrócić do niego. Zadbaj o siebie, o swoje życie i zdrowie. Naprawdę warto.
Masz jeszcze wiele do zrobienia. Nie wymagam cudów - zacznij od prostych rzeczy - oczyść organizm naturalnie i łagodnie, a kiedy Ci się to uda - sam zechcesz się zdrowo odżywiać.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz